W ten środowy wieczór oglądaliśmy hit 14. kolejki w Premier League, w którym Arsenal podejmował na własnym stadionie Manchester United. Passa meczów bez porażki zakończyła się, ponieważ podopieczni Ruben Amorima przegrali ten mecz.
W trzeciej minucie spotkania, Arsenal wbił piłkę do siatki Manchesteru United. Andre Onana niedokładnie podał piłkę, a ta trafiła pod nogi Martinellego, który podał do Havertza i właśnie Niemiec był na wyraźnym ofsajdzie.
Podopieczni Ruben a Amorima, w początkowej fazie spotkania dominowali swoich rywali pod względem posiadania piłki. “Czerwone Diabły” próbowały zagrozić “Kanonierom”, ale trzeba przyznać, że byli oni dobrze dysponowani.
Piłkarze Manchesteru United nie radzili sobie z bardzo dobrze dysponowaną formacją defensywną Arsenalu, mimo, że w podstawowej jedenastce zabrakło Gabriela Magalhaesa. Podopieczni Mikela Artety skutecznie neutralizowali ataki Manchesteru United.
Podczas pierwszych 45. minut meczu na The Emirates Stadium nie obejrzeliśmy choćby jednego gola. Pierwsza połowa nie przyniosła nam wielu emocji.
Na pierwszą bramkę w tym meczu musieliśmy czekać 53 minuty. Wówczas Declan Rice dośrodkował piłkę z rzutu rożnego w stronę piątego metra od bramki, gdzie był Timber. To właśnie Holender uderzeniem z głowy pokonał Andre Onane, przez co Arsenal objął prowadzenie.
Koszmar zespołu z czerwonej części Manchesteru dalej trwał. Po 73. minutach gry, Arsenal prowadził 2:0, a gol ponownie padł po rzucie rożnym. “Kanonierzy” słyną ze swoich zabójczych stałych fragmentów gry. Tym razem piłkę do bramki po zamieszaniu przed bramką wbił Wiliam Saliba.
Na pięć minut przed końcem regulaminowego czasu gry, swoją okazję na zdobycie bramki kontaktowej miał Manchester United. Bruno Fernandes miał dogodną okazję do strzelenia bramki z rzutu wolnego, ale kapitan “Czerwonych Diabłów” wybrał inny wariant. Portugalczyk podał piłkę do Antony’ego, lecz strzał skrzydłowego zatrzymał David Raya.
W tym spotkaniu to drużyna “Kanonierów” była stroną dominującą. Piłkarze prowadzeni przez Mikela Artete wymieniali między sobą piłkę, dobrze organizowali się w obronie, co w ostatecznym rozrachunku dało im zwycięstwo.
Passa aż siedmiu spotkań bez porażki Manchesteru United dobiegła końca. Arsenal wygrał ten mecz wynikiem 2:0 i trzeba jasno przyznać, że ewidentnie zdominował te spotkanie. Zobaczymy jak zespół Rubena Amorima pozbiera się po pierwszej porażce pod wodza nowego szkoleniowca w najbliższą sobotę, kiedy zespół z Old Trafford podejmie Nottingham Forest.
Arsenal 2:0 Manchester United
Bramki: Timber 54′, Saliba 73′.
Składy:
Arsenal: Raya – Timber, Saliba, Kiwior, Zinchenko (Merino 71′) – Rice, Partey, Odegaard (Jorginho 90′) – Saka, Martinelli (Trossard 71′), Havertz.
Rezerwowi: Neto, Tierney, Heaven, Jorginho, Merino, Sterling, Nwaneri, Trossard, Jesus.
Manchester United: Onana – Mazraoui, De Ligt, Maguire (Yoro 59′) – Dalot, Ugarte, Fernandes, Malacia (Amad 46′) – Mount (Rashford 59′), Garnacho (Zirkzee 59′) – Hojlund (Antony 79′).
Rezerwowi: Bayindir, Kukonki, Yoro, Casemiro, Eriksen, Amad, Antony, Rashford, Zirkzee.









