Manchester United zmierzył się z Brighton na The Amex Stadium w ostatniej kolejce Premier League sezonu 2025/26. Podopiecznym Michaela Carricka udało się zgarnąć trzy punkty w ostatnim meczu tego sezonu, pokonując Brighton 3:0. Warto dodać, że Bruno Fernandes asystował przy bramce Patricka Dorgu, co sprawiło, że pobił rekord asyst w Premier League.
Pierwsze dziesięć minut tego spotkania nie było porywające, ponieważ oba zespoły grały dosyć spokojnie. A Michael Carrick zdecydował się na trzy zmiany w składzie względem ostatniego meczu z Nottingham Forest.
Brighton tworzyło sobie więcej okazji do oddania strzału niż Manchester United. Drużyna prowadzona przez Fabiana Hurzelera spisywała się znacznie lepiej od swoich rywali, do 25. minuty oddali trzy strzały, lecz żaden z nich nie był celny, a w dodatku częściej utrzymywali się przy piłce.
W 33. minucie spotkania Manchester United miał rzut rożny. Do wykonania stałego fragmentu gry podszedł Bruno Fernandes, który doskonale dośrodkował piłkę w pole karne na głowę Patricka Dorgu, a Duńczyk pewnie wykorzystał tę okazję. Po tym trafieniu Bruno Fernandes pobił rekord asyst w Premier League notując 21. asystę.
Dziesięć minut później “Czerwone Diabły” ponownie objęły prowadzenie. Najpierw Noussair Mazraoui podał piłkę do Amada Diallo, który podał do Masona Mounta. Anglik genialnie wypuścił Iworyjczyka, a ten wyłożył piłkę na pustą bramkę do Bryana Mbeumo, a Kameruńczyk pewnie wbił piłkę do bramki z bliskiej odległości.
Sędzia postanowił doliczyć trzy minut do regulaminowego czasu pierwszej połowy. Wynik nie zmienił się i to Manchester United schodził do szatni z dwubramkowym prowadzeniem.
Druga połowa rozpoczęła się genialnie dla ekipy z czerwonej części Manchesteru. Amad Diallo podał piłkę do Patricka Dorgu, który wybiegł na wolne pole, ale pogubił się z piłką pod nogami i wystawił piłkę Bruno Fernandesowi, a kapitan “Czerwonych Diabłów” doskonale wykorzystał tę okazję i efektownie umieścił piłkę w bramce.
Kilka minut później Mazraoui podał piłkę do Patricka Dorgu, który efektownie zgrał ją do Amada Diallo. Skrzydłowy zdecydował się na oddanie strzału lewą nogą, ale Bart Verbruggen zdołał obronić ten strzał.
Obraz meczu odwrócił się w drugiej połowie, ponieważ to drużyna prowadzona przez Michaela Carricka spisywała się znacznie lepiej, O ile w pierwszej części tego meczu, to ekipa Brighton wyglądała lepiej, tak w podczas drugich 45. minut, to Manchester United przejął kontrolę nad meczem i tworzył zagrożenie pod bramką rywala.
Manchester United był lepszą stroną w tym meczu. Michael Carrick zdecydował się wprowadzić zawodników, którzy nie notowali dużo minut w tym sezonie, jak Joshua Zirkzee, Shea Lacey czy Tyler Fletcher. Nawet mimo tych rotacji, ekipa Fabiana Hurzelera nie mogła zdobyć kontaktowej bramki.
Brighton miało niezłą okazję do zdobycia bramki w okolicach 86. minuty, Solly March oddał mocny strzał z okolic 16. metra od bramki Senne Lammensa, ale belgijski golkiper przytomnie interweniował i nie pozwolił, aby gospodarze zdobyli kontaktową bramkę.
Sędzia Samuel Barrot postanowił doliczyć co najmniej sześć minut do regulaminowego czasu gry. Jednakże nie zapowiadało się, aby Brighton miało przełamać impas, bo piłkarze “Czerwonych Diabłów” dobrze bronili się. W ostatecznym rozrachunku, to “Czerwone Diabły” zdobyły trzy punkty w tym spotkaniu i zakończyły sezon w bardzo dobrym stylu.
Brighton 0:3 Manchester United
Składy:
Manchester United: Lammens – Shaw (Malacia 81′), Maguire, Martinez, Mazraoui (Yoro 73′) – Mount (T. Fletcher 73′), Mainoo – Amad, Fernandes, Dorgu (Lacey 61′) – Mbeumo (Zirkzee 73′).
Rezerwowi: Bayindir, Heaven, Malacia, Yoro, T. Fletcher, Ugarte, Cunha, Lacey, Zirkzee.
Brighton: Verbruggen – Kadioglu, Dunk, Van Hecke, De Cuyper (Minteh 46′) – Hinshelwood (Rutter 74′), Gross, Wieffer, Milner (Baleba 58′) – Gomez (March 58′), Welbeck (Kostoulas 58′).
Rezerwowi Steele, March, Rutter, Minteh, Baleba ,Kostoulas, Boscagli, O’Riley, Veltman.









