Manchester United w hicie 28. kolejki Premier League podejmował Arsenal. W pierwszej połowie meczu nie działo się zbyt wiele, aczkolwiek później widzieliśmy spektakl pod względem emocji na Old Trafford. W rezultacie oba zespoły podzieliły się punktami.
Pierwszy strzał w tym spotkaniu oddał zespół “Kanonierów”. Po wymianie podań między zawodnikami gości, Mikel Merino spróbował zagrozić Andre Onanie, aczkolwiek piłka przeleciała obok barmki.
Manchester United miał jasny plan w pierwszej połowie meczu – odebrać piłkę przeciwnikowi i spróbować zdobyć bramkę po kontrze. W zasadzie przez całą pierwszą połowę, podopieczni Rubena Amorima realizowali ten plan, jednakże nie udało się wyjść na prowadzenie.
Arsenal był bliżej objęcia prowadzenia na Old Trafford. Zespół prowadzony przez Mikela Artete starał się dominować w tym spotkaniu. “Kanonierzy” spokojnie budowali akcję i starali się “postraszyć” Andre Onane z jak najbliższej odległości.
W drugiej minucie doliczonego czasu do pierwszej części tego meczu, Manchester United miał dogodną okazję do zdobycia bramki po rzucie wolnym z bliskiej odległości po faulu na Garnacho. Do wykonania stałego fragmentu gry podszedł Bruno Fernandes, który popisał się fantastycznym uderzeniem i za jego sprawą “Czerwone Diabły” objęły prowadzenie.
Klub z czerwonej części Manchesteru przybrał nieco inną postawę, ponieważ piłkarze Rubena Amorima przycisnęli Arsenal i napierali na bramkę strzeżonej przez Davida Raye.
W 54. minucie kapitalne oddanie od Diogo Dalota otrzymał Noussair Mazraoui, który miał bardzo dobrą okazję do podwyższenia prowadzenia. Marokańczyk otrzymał idealnie dograne dośrodkowanie na nogę, aczkolwiek golkiper Arsenalu popisał się dobrą interwencją.
Kilka minut później, Alejandro Garnacho zagrał piłkę w pole karne, a po drodze futbolówkę odbił Thomas Partey i ta trafił pod nogi Zirkzee. Napastnik z Holandii chciał efektownie wykończyć te szanse, jednakże Raya był czujny między słupkami i nie dał pokonać się w tej sytuacji.
W 74. minucie spotkania, Arsenal zdołał wyrównać wynik tego spotkania. Timber dojrzał niepilnowanego Declana Rice i to właśnie Anglik umieścił piłkę w bramce.
Na kilka minut przed końcem regulaminowego czasu gry, Rasmus Hojlund miał doskonałą okazję do zdobycia bramki. Najpierw Casemiro świetnie odebrał piłkę Mikelowi Merino, a następnie podał piłkę do Duńczyka, który przed sobą miał już tylko Davida Raye. Niestety, ale napastnik nie zdążył oddać strzału, ponieważ piłkę odebrał mu Declan Rice.
Arsenal miał doskonałą szanse do przypieczętowania zwycięstwa. W drugiej minucie doliczonego czasu gry, Trossard wystawił piłkę do Odegaarda, który oddał bardzo dobry strzał, ale Andre Onana zdołał sparować piłkę do boku. Jednakże do piłki doszedł Martinelli, który przestrzelił nad bramką.
Z kolei chwilę później Manchester United mógł wyjść na prowadzenie. Mazraoui otrzymał piłkę od Garnacho w polu karnym i genialnie wyłożył piłkę do Bruno Fernandesa, który niemalże zdołał pokonać Davida Raye. Hiszpan popisał się heroiczną interwencją i zneutralizował zagrożenie.
Po emocjonującej końcówce meczu, arbiter odgwizdał koniec tego meczu. Ostatecznie oba zespoły podzieliły się punktami. Teraz Manchester United zmierzy się z Realem Sociedad w rewanżu 1/8 Ligi Europy w czwartek (13. marca).
Manchester United 1:1 Arsenal
Składy:
Manchester United: Onana – Lindelof, De Ligt, Yoro (Heaven 46′) – Dalot, Casemiro, Fernandes, Mazraoui – Eriksen (Collyer 77′), Garnacho – Zirkzee (Hojlund 77′).
Rezerwowi: Mee, Harrison, Amass, Heaven, Fletcher, Collyer, Obi, Moorhouse, Hojlund.
Arsenal: Raya – Timber, Gabriel, Saliba, Calafiori (Lewis-Skelly 58′) – Rice, Partey (Tierney 77′), Odegaard – Trossard, Merino, Nwaneri (Martinelli 58′).
Rezerwowi: Neto, White, Kiwior, Zinchenko, Tierney, Leiws-Skelly, Jorginho, Sterling, Martinelli.









