W poniedziałek, na boisku akademii Manchesteru United, Omar Berrada zwrócił się do pracowników klubu, aby zainaugurować rozpoczęcie nowego sezonu Premier League. Dyrektor generalny “Czerwonych Diabłów” przekazał, że spotkanie w Carrington – sześć dni przed meczem z Arsenalem na Old Trafford – ma na celu przedstawienie zrealizowanych albo przyszłych planów klubu – pisze we wstępie swojego artykułu dla The Athletic, Laurie Whitwell.
Treść oryginalna
Dyrektorzy Jason Wilcox i Marc Armstrong, a także Ruben Amorim mieli szansę wystąpić przed personelem i w swoich przemówieniach wyjaśnić decyzje podjęte tego lata. W końcu to pierwszy raz, gdy Manchester United rozpoczyna sezon z głównym trenerem i strukturą piłkarską wybraną przez INEOS, sir Jima Ratcliffe’a.
Berrada ogłosił również nowy zestaw trzech podstawowych wartości, które mają stanowić podstawę ich pracy, opisując tę konkretną trójkę jako bardzo istotną dla historii i przyszłości Manchesteru United. „Odznaka, odwaga i duch” – powiedział.
ODZNAKA, ODWAGA, DUCH
Odwaga sprowadza się do pozostania odpornym w trudnych czasach. Wyjaśnił, że nikt nie powinien być ważniejszy od odznaki. Zaapelował do ludzi, aby kierowali się tym samym duchem, jakim kierowali się sir Matt Busby i Jimmy Murphy, gdy odbudowywali Manchester United po katastrofie lotniczej w Monachium. Przemówieniu Berrady towarzyszył poruszający film ukazujący dziedzictwo “Czerwonych Diabłów”.
Eric Cantona i Roy Keane zostali przywołani przez Berradę jako przykłady. Dwie legendy, z których każda charakteryzowała się bezkompromisowym, wybuchowym stylem. Później Amorim wymienił innych zawodników, którzy nie byli gwiazdami, a którzy powinni służyć jako wzory do naśladowania w zakresie zaangażowania i poświęcenia. Jego przesłanie, jak zinterpretowali to słuchacze, było takie, że drużyna potrzebuje jedności i zgrania osobowości.
Pracownicy otrzymali nawet metalowe butelki na wodę z napisem „ODZNAKA, ODWAGA, DUCH”, aby zabrali je do domu jako przypomnienie tej dewizy. Uczestnicy zostali również poproszeni o zeskanowanie kodu QR na swoich telefonach. To przeniosło ich do prostego pytania: Czego potrzebujesz, aby zrealizować te trzy zasady? Ludzie wpisywali swoje odpowiedzi, a wszyscy mogli je zobaczyć anonimowo na swoich ekranach w czasie rzeczywistym.
Ogólnie rzecz biorąc, opinie były łagodne. „Uczciwość”, „współpraca”, „ciężka praca”. Koledzy omawiali swoje przemyślenia z innymi osobami. Atmosfera stanowiła znaczący punkt zwrotny, w porównaniu do poprzednich spotkań w przeciągu ostatnich 18 miesięcy, które mogły być pełne urazy i napięcia ze względu na ogłoszenia drastycznych środków. Wciąż jednak pojawiały się odniesienia do realiów rządów Ratcliffe’a, które doprowadziły do zwolnienia jednej trzeciej pracowników i drastycznej zmiany warunków pracy poprzez cięcia kosztów.
„Przestańcie być skąpcami” albo „Mamy niewielkie zaufanie do kierownictwa” – brzmiały jedne z odpowiedzi. Pojawiły się skargi na rzekomy brak wpływu kadry kierowniczej na kontrolę budżetu i brak autonomii, a także twierdzenia, że proces zatwierdzania wydatków trwa zbyt długo. Apelowano o przywrócenie stołówki dla pracowników na Old Trafford, która została zlikwidowana przez INEOS oraz wyrażano obawy, że przeniesienie pracowników do Carrington, może spowodować podział klasowy między grupami rówieśniczymi.
Berrada, na scenie, czytał te wiadomości przez około 10 minut i chociaż większość z nich była konstruktywna, jego twarz wydawała się reagować na każdą ostrą krytykę. „Interesujące” – powiedział później.
Sprzeczne nastroje wśród kibiców
Mimo entuzjazmu wokół letnich działań klubu i prób wzbudzenia silnej retoryki, wewnętrzne problemy pozostają. Poza klubem, wśród kibiców, emocje również są sprzeczne. 5 sierpnia, grupa 1958, która w ciągu ostatnich kilku lat zorganizowała serię protestów, wezwała do kolejnego marszu przeciwko właścicielom przed meczem z Arsenalem. Tydzień później, po przeprowadzeniu ankiety wśród kibiców, przełożyli protest.
W międzyczasie, Manchester United potwierdził podpisanie kontraktu z Benjaminem Sesko w ramach umowy wartej potencjalnie 85 milionów euro. Dla tych, którzy pozostają w kontrze wobec decyzji klubu, podtrzymanie gniewu w celu zjednoczenia się przeciwko tym, którzy sprawują władzę, prawdopodobnie staje się trudniejsze w tych okolicznościach. Grupa 1958 zapowiedziała, że „walka” o odpowiedzialność za podejmowane decyzje będzie kontynuowana.
Wyróżnienie Benjamina Sesko i Bruno Fernandesa
Sesko został wymieniony podczas wspomnianego spotkania z personelem. Wilcox powiedział, że “Benji” wykazał ogromne pragnienie dołączenia do klubu, twierdząc, że odrzucił kolejne, coraz wyższe propozycje wynagrodzenie od Newcastle United, nawet po uzgodnieniu warunków personalnych na Old Trafford (co było kwestionowane przez ludzi w Newcastle).
Amorim poruszył temat sprowadzania tylko tych zawodników, którzy chcą być w Manchesterze United, jednocześnie chwaląc Bruno Fernandesa za odrzucenie finansowej pokusy od Al-Hilal. “Fernandes mógłby zarobić znacznie więcej pieniędzy w Arabii Saudyjskiej, ale zdecydował się zostać i jako kapitan Manchesteru United, zasługuje na szacunek i miłość” – powiedział główny trener do pracowników. Portugalczyk wyjaśnił, że płacenie zawodnikom tyle, ile chcą, nie jest zgodne z prowadzeniem biznesu, więc Fernandes w tym przypadku wykazał się przywództwem.
Nowy budynek sprzyja nawiązywaniu relacji
40-latek wierzy, że nowy budynek pomoże utrzymać zawodników w dobrym nastroju. Jako przykład podał niedzielny trening, podczas którego przeszedł przez obiekt, aby znaleźć czterech zawodników cieszących się grą w bilard. Armstrong, wychwytując to, co wydawało się nieporozumieniem, przerwał mu, mówiąc, że będzie musiał wyjaśnić Amorimowi różnicę między bilardem a snookerem, w który tak naprawdę grali zawodnicy. W tym lżejszym momencie rozległ się śmiech.
W przestrzeniach socjalnych w Carrington znajduje się także salon fryzjerski, symulator Formuły 1 i PlayStation. Amorim uważa, że te dodatki zachęcą zawodników do spędzania tam więcej czasu i budowania lepszych więzi z kolegami z zespołu. Portugalczyk poświęcił dzień wolny, aby pojawić się w Carrington na spotkaniu z pracownikami, co w zeszłym sezonie budziłoby w nim niepokój.
Wyjaśnił, że zdarzały się chwile, kiedy nie cieszył się na myśl o przyjściu do pracy, co zabrzmiało nieco niezręczne dla niektórych słuchaczy, którzy widzieli, jak ich koledzy odchodzą. Ale zdobył sympatię ludzi, mówiąc, że obecnie cieszy go możliwość nawiązywania relacji z innymi pracownikami klubu we wszystkich działach, w sposób, który wcześniej był niemożliwy.
Kosztowne transfery
Nastrój Amorima w zeszłym sezonie był powiązany ze słabymi wynikami. Ale teraz, gdy Sesko dołączył do Matheusa Cunhi i Bryana Mbeumo – co pochłonęło ponad 200 milionów funtów – ma więcej narzędzi, by odnaleźć szczęście na boisku. Te wydatki, w połączeniu z rozmowami o ewentualnym transferze Carlosa Baleby z Brighton, są większe niż przewidywano na początku okna transferowego i stanowią odwrócenie wcześniejszej idei, że klub musi najpierw dokonać sprzedaży.
To skłoniło niektórych ludzi z wyższych szczebli do przekonania, że Ratcliffe zatwierdził te ruchy, wiedząc, że Amorim potrzebuje mocnego początku sezonu, w przeciwnym razie zaufanie do niego i kierownictwa klubu zacznie słabnąć. Należy również wziąć pod uwagę pakt Ratcliffa z Glazerami, zgodnie z którym Amerykanie mają opcję wymuszenia sprzedaży jego akcji, jeśli zechcą i znajdą nabywcę. To po części wyjaśnia, dlaczego miliarder z branży petrochemicznej – według przynajmniej jednej osoby w klubie – zdecydował, że „teraz albo nigdy”.
Istnieją podobieństwa do pierwszej kampanii Erika ten Haga, która rozpoczęła się od dwóch porażek i skłoniła do nieprzemyślanych transferów Casemiro i Antony’ego za ponad 150 milionów funtów latem 2022 roku. Glazerowie potrzebowali kwalifikacji do Ligi Mistrzów, aby utrzymać wysoką wycenę klubu, który zamierzali sprzedać.
Obecna hierarchia Manchesteru United argumentowałaby, że ich zakupy były drogie, aczkolwiek racjonalne i zaplanowane. A to wszystko pięć miesięcy po tym, jak Ratcliffe stwierdził, że klub byłby “na skraju bankructwa przed świętami Bożego Narodzenia”, gdyby nie zredukowano etatów.
Zalety tego wizerunku są teraz jasne, ale gotówka wciąż pozostaje problemem. Manchester United korzysta z odnawialnej linii kredytowej i najwyraźniej zwiększył zdolność kredytową ponad pierwotne 300 milionów funtów, ale generowanie przychodów w roku, w którym nie ma dochodów z europejskich transmisji, jest kluczowe.
Nowi partnerzy
W tym miejscu pojawia się Armstrong, który został sprowadzony z Paris Saint-Germain w lutym tego roku. Główny dyrektor ds. biznesowych, który zrobił dobre wrażenie podczas swojego wystąpienia, objął wszystkie źródła przychodów swoimi uprawnieniami i rozpoczyna pozyskiwanie dla klubu nowych sponsorów. Armstrong powiedział pracownikom, że Manchester United jest o krok od ogłoszenia trzech nowych współprac, a jego zespół w ciągu ostatnich pięciu miesięcy uzgodnił umowy o wartości 70 milionów funtów.
Jednym z tych partnerów jest Coca-Cola, która stała się oficjalnym partnerem klubu w zakresie napojów bezalkoholowych. Umowa została ogłoszona w środę, dwa dni po wypowiedzi Armstronga, a jej wartość szacuje się na około 1 milion funtów rocznie. Symbioza między firmami produkującymi napoje bezalkoholowe a piłkarskimi losami Manchesteru United, niekoniecznie jest bezpośrednia, ale przebudowa składu według wizji Amorima wymaga funduszy z całego świata.









