Tom Heaton jest „absolutnie zachwycony” podpisaniem przedłużenia kontraktu z Manchesterem United, co pozwoli mu nadal odgrywać ważną rolę w zespole jako jeden z najbardziej doświadczonych zawodników. Podczas przygotowań do nowego sezonu, udzielił kilku wypowiedzi klubowym mediom.
39-letni bramkarz rozpoczyna właśnie swój 20. sezon zawodowej kariery. Jest wychowankiem Manchesteru United z początku lat 2000 i zdobywał doświadczenie na wypożyczeniach w kilku klubach, zanim odniósł sukces poza Old Trafford i został reprezentantem Anglii. Bramkarz powrócił do Manchesteru United w 2021 roku i jeszcze w tym samym roku zadebiutował w pierwszym zespole, stając się 241. absolwentem akademii, który zagrał w seniorskim składzie.
– Oczywiście to zaszczyt dla każdego, kto ma możliwość przedłużenia pobytu w takim klubie jak ten – powiedział w rozmowie z klubowymi mediami.
– W podjęciu decyzji brało udział wiele czynników. Będę pierwszy, który przyzna, że nie grałem ostatnio zbyt dużo. Nadal jednak mam w sobie tę motywację i chęć gry. Jest jednak też druga strona. Spędziłem wiele lat w tym klubie, jestem kibicem Manchesteru United i chcę być jego częścią.
– Chcę być częścią sukcesu. To był trudny okres, a poprzedni sezon nie zakończył się tak, jak byśmy chcieli. Ten klub wymaga sukcesu i myślę, że mamy naprawdę solidne fundamenty, by go osiągnąć.
Heaton wypowiadał się po pierwszym dniu przygotowań przedsezonowych w Carrington, które – jak mówi – wzbudziły entuzjazm w całym zespole.
Podczas gdy Ruben Amorim prowadził trening, obserwowany przez klubowe media, głos Heatona – jak zwykle – był dobrze słyszalny. Od momentu powrotu w 2021 roku pełni funkcję lidera zespołu, wcześniej był także kapitanem Burnley w Premier League.
– Moim priorytetem jest gra i ciężka praca, by dostać się do składu – powiedział Heaton.
– To zawsze jest priorytet, ale jako starszy zawodnik, który podpisał kontrakt z klubem w wieku 11 lat, odszedł w wieku 24 i wrócił jako 35-latek, mam w sobie zakorzenione wartości tego klubu. Chcę, by nowi zawodnicy rozumieli, co ten klub znaczy dla kibiców, jakie ma tradycje, jakie wyznaje wartości – jednocześnie przyjmując, że klub również potrzebuje czasu na ewolucję.
– Widzę to jako część mojej roli – wspieranie innych. Nawet nowych zawodników, takich jak Matheus [Cunha] i Diego [Leon], którzy właśnie dołączyli – chcę im pomagać, jeśli tylko będą czegoś potrzebować. Myślę, że najważniejsze jest to, by samemu dawać przykład. Gdy inni widzą, że jesteś skupiony, że wszystko robisz właściwie – to pierwszy sygnał. To bardzo ważne na moim etapie kariery.
– A z Bruno [Fernandesem, kapitanem drużyny] mam świetne relacje, więc staram się wspierać go, jak tylko mogę. Uważam, że wykonuje znakomitą pracę.









