Tyrell Malacia, jeden z pięciu piłkarzy Manchesteru United, którzy przed nowym sezonem poprosili o transfer, prawdopodobnie opuści klub na zasadzie wypożyczenia – donoszą dziennikarze holenderskiego “Voetbal International”. Mający 25 lat boczny obrońca miałby spróbować sił w rozgrywkach LaLiga.
Jak informuje “Voetbal International”, po reprezentanta Holandii oficjalnie zgłosiła się ekipa Elche. “Czerwone Diabły” prowadzą już rozmowy z hiszpańskim klubem w sprawie rocznego wypożyczenia, a sam lewy obrońca bardzo entuzjastycznie zapatruje się na ten ruch. Informacje te potwierdzają osoby z otoczenia piłkarza.
Oferty z Europy i Arabii Saudyjskiej
Wcześniej holenderscy dziennikarze donosili, że do Manchesteru United w sprawie Malacii zgłosili się też przedstawiciele Lille. Francuski klub nie zdecydował się jednak na dalsze kroki, częściowo z powodu stanowiska przyjętego przez “Czerwone Diabły”.
Klub z Old Trafford miał bowiem preferować scenariusz, w którym zawodnik trafiłby do Serie A. Przeprowadzić podwójną transakcję była gotowa AS Roma, ściągając z Manchesteru nie tylko Malacię, ale też odsuniętego od zespołu, skrzydłowego Jadona Sancho. W ostatnich dniach obaj piłkarze pracowali nad kondycją na bocznych boiskach treningowych w Carrington.
W międzyczasie zainteresowanie zgłaszały również Besiktas i FC Porto, a na dodatek pojawiła się propozycja z Arabii Saudyjskiej, która została odłożona na później.
Jadon Sancho szybko dał jednak do zrozumienia, że nie jest zainteresowany przeprowadzką do Rzymu. To samo zrobił Malacia, co sprawiło, że w pewnym momencie pojawiło się widmo pozostania obydwu zawodników na Old Trafford. W ostatnim tygodniu okna transferowego w kwestii przyszłości obrońcy pojawił się jednak przełom – za sprawą entuzjastycznego podejścia Elche, które przekonało reprezentanta Holandii do przeprowadzki.
Zgodnie z informacjami przekazanymi przez “Voetbal International”, Tyrell Malacia rozmawiał z przedstawicielami hiszpańskiego klubu w poniedziałkowy wieczór. Holender miał otrzymać deklarację co do regularnej gry i dużej liczby minut spędzonych na boisku, co szczególnie spodobało się byłemu zawodnikowi Feyenoordu. Do tego dochodzić ma fakt, że zapomniany przez wielu 25-latek pragnie udowodnić własną wartość w jednej z lig z tzw. “wielkiej piątki”.









