Według Gary’ego Neville’a, Manchester United nie da się „zmusić” do podjęcia szybkiej decyzji w sprawie powierzenia Michaelowi Carrickowi stanowiska stałego menedżera.
Angielski trener w miniony weekend poprowadził drużynę do czwartego zwycięstwa z rzędu, co przybliżyło “Czerwone Diabły” do trzeciej w tabeli Aston Villi na dystans trzech punktów. Seria ta zwiększyła ogólny bilans Carricka do sześciu zwycięstw w siedmiu meczach, wliczając w to epizod trzech spotkań z 2021 roku.
Jednak w obliczu narastającej presji o nominowaniu Carricka stałym trenerem zespołu również po zakończeniu sezonu, Neville ostrzegł, że klub nie podejmie pochopnych działań.
– Kilka tygodni temu jasno określiłem swoje stanowisko i nie zamierzam powtarzać go co tydzień. Rozmawiałem jednak z klubem, ponieważ dziennikarze i prezenterzy nieustannie zadają pytania wokół tego tematu. To bardzo trudna sytuacja. Po ostatnich wydarzeniach widać wyraźny ruch w kierunku powierzenia Carrickowi tej posady, sugerujący, że naprawdę powinien być poważnie brany pod uwagę.
– Ta presja będzie tylko rosła wraz z kolejnymi zwycięstwami i w miarę zapewniania sobie awansu do Ligi Mistrzów. Zapytałem klub, jakie jest ich oficjalne stanowisko w odniesieniu do tego, co komunikują publicznie. Muszę przyznać, że ich odpowiedź była całkiem dobra. Powiedzieli, że faktycznie rozpoczęli już ten proces i zaczęli poszukiwania nowego menedżera, co uznałem za właściwe. Dobrze to słyszeć, ponieważ wszystko trzeba odpowiednio zaplanować.
– Klub rozpoczął rozmowy, przygląda się innym kandydatom, gromadząc wszelkiego rodzaju dane i analizuje, kto powinien zostać kolejnym menedżerem zespołu. Ale to, co powiedzieli, to to że nie zamierzają dać się ponieść przy podjęciu tej decyzji, niezależnie od tego, czy w najbliższych miesiącach klub zanotuje zwycięstwa, remisy czy porażki. Zamierzają poczekać do końca sezonu. Jestem ciekaw, czy Michael sam zgłosi swoją kandydaturę.
– Michael to taki typ człowieka, który zawsze działa w najlepszym interesie klubu. Może uznać, że czuje się wystarczająco komfortowo i zbudował dobrą relację z zawodnikami oraz sztabem, by wpisać swoje nazwisko do puli kandydatów. W tym momencie Michael Carrick, podobnie jak każdy inny kandydat w procesie rekrutacyjnym – w każdej branży i firmie – musiałby przejść przez tę samą procedurę, tak jak Thomas Tuchel i wszyscy inni, którzy będą dostępni latem. Myślę, że to sprawiedliwe.
“Ogromna szansę na zakwalifikowanie się do Ligi Mistrzów”
Przybycie Carricka bez wątpienia poprawiło nastroje na Old Trafford. Neville nie szczędził pochwał pod adresem swojego byłego kolegi z drużyny, podkreślając, że to właśnie jego praca pozwoliła odmienić losy Manchesteru United, a obecna sytuacja klubu była wręcz nie do pomyślenia jeszcze kilka tygodni temu.
– Nie mogę uwierzyć, w jakim miejscu znajduje się teraz Manchester United. Oglądałem ich w sześciu z siedmiu meczów przed zwolnieniem Rubena Amorima, a potem spotkanie z Burnley, gdy zespół prowadził Darren Fletcher – to było straszne. To, co zrobił Michael Carrick, natychmiast odbudowało zaufanie i wiarę. Zawodnicy od razu zaczęli słuchać i ufać przekazowi, co stanowi ogromną zmianę.
– Carrick zrobił coś więcej, poza wynikami, które są znakomite i fantastycznymi występami. Po prostu podoba mi się to, co widzę, Odbudował wiarę w system 4-4-1-1 i w sposób gry, w jaki Manchester United zawsze powinien grać. W tej chwili wszystko dla Manchesteru United wygląda naprawdę bardzo dobrze. Wygląda na to, że mają naprawdę niesamowitą szansę na awans do Ligi Mistrzów, ponieważ nie muszą się mierzyć z chaosem i napiętym terminarzem jak niektóre inne drużyny.
– Patrząc na to, w jaki sposób Carrick podszedł do tego zadania, można uznać, że Manchester United ma ogromną szansę. Jeszcze cztery czy pięć tygodni temu było to wręcz nie do pomyślenia. Jeśli wygrają kolejne cztery lub pięć spotkań, będą niemal pewni gry w Lidze Mistrzów, co byłoby czymś niesamowitym. Swoją drogą, to byłaby znakomita pozycja wyjściowa do mianowania nowego menedżera, biorąc pod uwagę to, gdzie – jeszcze prawdopodobnie kilka tygodni temu – spodziewali się ich znaleźć Jim Ratcliffe, Omar Berrada i Jason Wilcox – zakończył ekspert Sky Sports.









