Gary Neville nie szczędził słów uznania pod adresem Lisandro Martineza po dramatycznym zwycięstwie Argentyny nad Egiptem w 1/8 finału Mistrzostw Świata. Były kapitan Manchesteru United podkreślił charakter i mentalność 28-latka, choć zwrócił również uwagę na jego mankamenty w grze defensywnej.
Argentyna odrobiła dwubramkową stratę i pokonała Egipt 3:2, zapewniając sobie awans do ćwierćfinału Mundialu. Bramki dla “Albiceleste” zdobyli Cristian Romero, Lionel Messi i Enzo Fernandez. Martinez przystępował do tej rywalizacji po bardzo udanym występie przeciwko Republice Zielonego Przylądka, w którym zdobył bramkę i dołożył kluczową asystę, pomagając Argentynie odnieść zwycięstwo w takim samym stosunku bramek (3:2).
Po końcowym gwizdku, Neville ocenił grę reprezentantów Argentyny, zwracając szczególną uwagę na duet stoperów – Cristiana Romero i Martineza.
– Patrzysz na Romero i Martineza, a oni są najlepszymi „najgorszymi” środkowymi obrońcami na świecie. Często tracą bramki, ale zupełnie się tym nie przejmują, bo zaraz potrafią odpowiedzieć po drugiej stronie boiska. Mają ogromne osobowości i nigdy się nie poddają – mówił były defensor klubu z Old Trafford na antenie ITV.
– W pewnym momencie tego meczu wydawało się, że Argentyna walczy o przetrwanie. Walczą o życie, a Romero był częścią tego powrotu, rozumiesz, o co mi chodzi? Ludzie pytają: „Dlaczego Martinez zdobył bramkę w poprzednim meczu? Dlaczego Romero teraz strzela?”. Odpowiedź jest prosta – oni nigdy się nie poddają. Walczą, walczą i jeszcze raz walczą – podsumował Neville.









