Alain Migliaccio, agent Zinedine’a Zidane’a, miał przyznać w rozmowie z jedną z francuskich gazet, że wbrew sugestiom mediów były menedżer Realu Madryt nie jest zainteresowany pracą w Anglii i tym samym objęciem stanowiska menedżera Manchesteru United, w przypadku gdyby doszło zwolnienia Jose Mourinho.
– Nie wydaje mi się, aby Zidane został menedżerem w Anglii, ponieważ nie byłoby to zbieżne z jego stylem prowadzenia drużyny i podejścia do piłki nożnej – miał powiedzieć Migliaccio.
– Omówiłem z nim ten temat i ten pomysł nie za bardzo go przyciąga. Zdecydował się niedawno na roczny urlop naukowy i nie zmieni w tej kwestii zdania – dodał.
Tymczasem Jose Mourinho, w rozmowie z komentatorem talkSPORT, Samem Matterface’em, miał powiedzieć, że sam zaczął już wierzyć w docierające w weekend informacje z brytyjskiej prasy jakoby niezależnie od wyniku jego dni w roli menedżera Manchesteru United były policzone. Portugalczyk miał jednak otrzymać od szefostwa klubu zapewnienie, że wcale tak nie jest.
– Ci, którzy czytają prasę i śledzą media społecznościowe, prawdopodobnie myśleli, że zostanę zwolniony. Kiedy jednak się obudziłem tego ranka [w dniu meczu – wyj. red.], otrzymałem SMS’a z wiadomością, abym zignorował to, o czym piszą w mediach i wykonywał swoją pracę. Gdybym nie otrzymał tej wiadomości, sam prawdopodobnie uwierzyłbym w te doniesienia – miał powiedzieć Mourinho po sobotnim meczu.









