Altay Bayindir ma szansę spełnić marzenie każdego piłkarza i wystąpić na Mistrzostwach Świata. Będzie to wyjątkowy moment nie tylko dla bramkarza Manchesteru United, ale również dla Turcji jako narodu, ponieważ po raz pierwszy od Mundialu w 2002 roku, reprezentacja tego kraju zagości na wielkiej światowej scenie.
Co godne uwagi, poprzedni udział „Gwiazd Półksiężyca” w tych rozgrywkach zakończył się ogromnym sukcesem. Podczas turnieju w Korei Południowej i Japonii, Turcy zajęli trzecie miejsce, mimo że był to ich dopiero drugi występ na Mistrzostwach Świata. Jak podkreśla Bayindir, tamto osiągnięcie napawa obecną drużynę optymizmem.
– Tak, daje nam to dużo pewności siebie, ponieważ pokazuje, że potrafiliśmy dokonać czegoś wielkiego, a więc możemy zrobić to ponownie. Obecnie mamy bardzo dobrą drużynę, pełną utalentowanych zawodników. Niemal wszyscy występują w Europie i każdy z nas zna swoje umiejętności. Dlatego wierzę, że możemy wypaść lepiej na tych Mistrzostwach Świata. Chciałbym tego, ale mecz to mecz. Wszystko może się zdarzyć. Musimy podchodzić do tego krok po kroku.
– Mówię wyłącznie z własnej perspektywy. Nie rozmyślam o tym, co może się wydarzyć, ani gdzie możemy być. Przed nami pierwszy mecz i to na nim musimy się skupić. Później przyjdzie czas na kolejne spotkanie. Będziemy tak postępować – krok po kroku. Mam jednak nadzieję, że ostatecznie osiągniemy sukces i zrobimy dobre rzeczy. Czemu nie? Też możemy zostać mistrzami. Czemu nie?
Choć Bayindir jest przekonany o potencjale reprezentacji Turcji, nie zamierza brać niczego za pewnik i koncentruje się przede wszystkim na spotkaniach fazy grupowej z Australią, Paragwajem i Stanami Zjednoczonymi.
– Na tym poziomie każda drużyna jest silna. Będziemy walczyć w każdym meczu. Nie zastanawiam się nad tym, czy trafiliśmy do dobrej, łatwej, czy trudnej grupy, ponieważ na tym etapie każdy przeciwnik będzie wyzwaniem, tak samo dla pozostałych – kontynuuje.
Bramkarz Manchesteru United, pytany o kluczowych zawodników na których warto zwrócić uwagę, wspomniał nazwiska m.in Kenana Yildiza z Juventusu, Ardy Gulera z Realu Madryt i Hakana Calhanoglu z Interu Mediolan. Podkreślił jednak, że siłę zespołu stanowi kolektyw i jedność.
– Łączy nas bardzo silna więź. Trzymamy się razem i jesteśmy ze sobą blisko nie tylko na boisku, ale również poza nim. Kiedy jedziemy na zgrupowanie, spędzamy ze sobą czas. Mamy drużynę, w której większość zawodników jest w podobnym wieku, wszyscy są wobec siebie życzliwi i okazują sobie szacunek. To tworzy świetną atmosferę, buduje dobre samopoczucie i pozwala odnosić sukcesy.
Bayindir przyznaje, że udział w swoim pierwszym Mundialu z Turcją i przeżywanie go wspólnie z rodziną podczas wyjazdów do Vancouver i Kalifornii, to dla niego niesamowite osiągnięcie, ale jest zdeterminowany, by utrzymać skupienie na najważniejszym celu.
– Tak, oczywiście, to spełnienie marzeń. Ale moje marzenie nie polegało na wystąpieniu na Mistrzostwach Świata. Moim marzeniem jest zdobycie pucharu – zakończył Bayindir.









