Amad Diallo wyraził nadzieję, że w przyszłym sezonie Alejandro Garnacho pozostanie zawodnikiem Manchesteru United. Jak podkreślił Iworyjczyk, drużyna po prostu “potrzebuje dobrych piłkarzy”.
Po przegranym 0:1 finale Ligi Europy przeciwko Tottenhamowi Hotspur, w związku z krytyką 20-letniego skrzydłowego wobec decyzji kadrowych trenera Rubena Amorima, Garnacho miał usłyszeć z ust Portugalczyka, że powinien on zacząć szukać dla siebie nowego klubu.
Podczas konferencji prasowej przed meczem towarzyskim “Czerwonych Diabłów” w Hongkongu, Amad stanął w obronie kolegi z drużyny.
– Alejandro to naprawdę dobry zawodnik, a my potrzebujemy w drużynie dobrych zawodników. Znam “Garna” bardzo dobrze. Mam nadzieję, że będzie z nami w przyszłym sezonie. Dla zespołu to nie jest naprawdę wielki problem – przekonywał Iworyjczyk.
Amad i Garnacho są bliskimi przyjaciółmi, mają nawet tego samego agenta. Reprezentant Argentyny w pierwszym meczu posezonowego tournee przeciwko reprezentacji ASEAN All-Stars przebywał na boisku przez całą drugą połowę, a Amorim zapewnił, że jego obecność w Azji nie stanowi żadnego problemu, mimo szerszego kontekstu.
– To nie jest niespodzianka, on jest zawodnikiem Manchesteru United – powiedział główny szkoleniowiec. – Niektórzy zawodnicy są kontuzjowani. Lepiej było nie zabierać ich tutaj, na te dwa mecze. Sytuacja [z Garnacho] jest normalna. Wszystko OK.









