Były menedżer Tottenhamu, Ange Postecoglou, który pokonał “Czerwone Diabły” w finale Ligi Europy w maju 2025 roku, wziął ostatnio udział w programie “The Overlap”. Jego prowadzący, Gary Neville, zapytał Australijczyka o to, jak postrzega Manchester United i rolę menedżera tego klubu. Miał on kilka ciekawych rzeczy do powiedzenia.
Jakbyś z boku ocenił sytuację Manchesteru United, jeśli chodzi o to, co powinni zrobić? W przyszłych miesiącach będzie wiele pytań nt. Michaela Carricka, wielu menedżerów latem stanie się dostępnych. Jak byś to ocenił z perspektywy menedżera z doświadczeniem?
– W mojej opinii to najtrudniejsza praca na świecie, w świecie piłki na pewno. Klub jest pod obserwacją, światła są na nich rzucone zawsze, co łączy się także z ich historią. Będzie potrzebna unikalna jednostka, by przejść wszystkie te rzeczy, lub prawdziwa dyscyplina, według której będą działać na zasadzie: “Pójdziemy tą ścieżką przez pewną liczbę lat”.
– Wiem, że mało prawdopodobne jest to, że będzie to szybka naprawa. Może dostaną się do Ligi Mistrzów, podpiszą kontrakty z kilkoma “dużymi” nazwiskami, ale to już robili. Będzie potrzebna osoba – menedżer, który jest w stanie znieść ponad 100 konferencji prasowych rocznie, wygrywanie 10 meczów, potem przegranie jednego i bycie krytykowanym za przegranie tego jednego. Albo wygrywanie, ale nie w odpowiednim stylu.
– Historia zawsze będzie towarzyszyć temu, co robisz. Jak odtworzysz to, co zrobiono pod rządami sir Alexa Ferguson? To prawie niemożliwa robota. Będzie to musiał zatem być ktoś, kto jest gotowy zaakceptować to wszystko i jest wystarczająco silny, by powiedzieć: “Zrobię to, ale we własny sposób”.









