Manchester United przegrał 0:1 z Wrexhamem w pierwszym sparingu przygotowawczym przed sezonem 2026/27. Po meczu wywiadu dla telewizji klubowej udzielił Michael Carrick.
Zacięty mecz, na który liczyliście, prawda?
Tak. Szukamy pewnych dobrych rzeczy, pozytywów. Wiadomo było, że nie będzie perfekcyjnie. Najważniejsze, że każdy zakończył mecz bez kontuzji. Możemy iść dalej i podejmować kolejne kroki.
Andrey Santos nieoficjalnie zadebiutował. Widzieliśmy przebłyski tego, co może zaoferować.
– Oczywiście. Jest wiele pozytywów do wyciągnięcia. Robił kilka świetnych rzeczy i dobrze się rozumiał. Pokazał dobre momenty. Dobrze było go widzieć w czerwonej koszulce.
Młoda drużyna w drugiej połowie. Nałożyli dużo presji, szczególnie pod koniec.
– Tak, byłem bardzo zadowolony z drużyny z drugiej połowy. Kontrolowali mecz przeciwko drużynie, z którą nie gra się łatwo. Jacob Devaney grał jako stoper, co nie jest dla niego naturalne. Poradził sobie bardzo dobrze. Chłopcy ogólnie pokazali jakość i wzięli odpowiedzialność. Na tym etapie nie jest łatwo znaleźć to zacięcie i ten dodatkowy element kreacji. To jednak przyjdzie. Byłem zadowolony z młodych zawodników w drugiej połowie i mogą oni być z siebie dumni.
Jacob Devaney wrócił z wypożyczenia w Szkocji. To może być dla niego dobra okazja do pokazania się.
– Oczywiście. Miał kilka udanych miesięcy i dobrze widzieć, że robi ten kolejny krok. Łapie pewność siebie, mimo gry na innej pozycji.
Tyler Fletcher nosił opaskę kapitana, był także na mundialu ze Szkocją.
– Tyler miał ciekawe 3-4 miesiące. Miał wolne, ale nie chciał wrócić. Wziął tą odpowiedzialność i świetnie prowadził drużynę w drugiej połowie.
Co następne? Kolejne treningi i w przyszły piątek mecz z Rosenborgiem?
– Tak. Krok po kroku budujemy. Będzie to dość krótki tydzień, jako że mecz będzie w piątek, ale będziemy gotowi.
Czekacie jeszcze na zawodników z mundialu.
– Zgadza się, wszyscy wrócą tydzień po tym [po meczu z Rosenborgiem]. Skład będzie wyglądał jedynie mocniej, gdy będziemy się zbliżać do startu ligi. Nie możemy się doczekać kolejnych meczów.









