Po ostatnich meczach Manchesteru United, w których “Czerwone Diabły” zdobyły dziewięć punktów w trzech spotkaniach, na piedestał stawiani byli strzelcy kluczowych bramek, jak Harry Maguire czy Bryan Mbeumo. Były zawodnik klubu docenił jednak belgijskiego bramkarza Senne Lammensa.
Ben Foster w rozmowie na własnym kanale YouTube zwrócił uwagę na kluczowy moment w wykonaniu Senne Lammensa, który mógł umknąć uwadze kibiców podczas zwycięstwa Manchesteru United 4:2 nad Brighton. Angielski były bramkarz określił ten występ jako “naprawdę dobry”.
Belg wywalczył sobie miejsce w wyjściowej jedenastce Rubena Amorima po letnim transferze z Royal Antwerp. Kibice od początku jego kariery na Old Trafford są pod wrażeniem jego pewności siebie i spokoju między słupkami. Lammens wystąpił niedawno w wygranym 4:2 meczu z Brighton, który przedłużył serię zwycięstw Manchesteru United w Premier League do trzech z rzędu. 23-letni golkiper po raz kolejny potwierdził niezawodność, podobnie jak w spotkaniach z Sunderlandem i Liverpoolem.
Ben Foster zauważył w drugiej połowie jedno zagranie Lammensa, które mogło mieć kluczowe znaczenie dla losów spotkania. W 59. minucie, przy wyniku 2:0, nisko zagrane dośrodkowanie autorstwa Minteha przeszło przez całe pole karne Manchesteru United, nie dotykając nikogo i zmierzało w stronę dalszego słupka. Belg zareagował błyskawicznie i końcami palców zdołał zbić piłkę na rzut rożny, powstrzymując napastnika “Mew” przed rozpoczęciem ewentualnego powrotu Brighton do gry.
– Jego występ był dobry. Naprawdę dobry. Obronił jedną piłkę nisko po prawej stronie, gdzie musiał czekać na rykoszet, czekać na odbicie – mówił Foster. – Takie momenty są bardzo trudne dla bramkarza, trzeba przewidzieć ewentualny kontakt z piłką, ale jednocześnie być gotowym, by natychmiast rzucić się w bok i wypchnąć ją poza światło bramki.
– Czekał do samego końca i mimo to zdołał musnąć piłkę palcami i odbić ją na słupek, bo wydaje mi się, że inaczej mogłaby wpaść do bramki. Naprawdę mogła – dodał.
W efekcie kibice są coraz bardziej optymistyczni co do transferu Lammensa, doceniając jego konsekwencję i solidność w podstawowych elementach gry bramkarza – coś, czego Manchester United nie mógł się doczekać od dłuższego czasu, mając w bramce Altaya Bayindira i Andre Onanę.









