Brendan Rodgers zapewnił, że James Maddison nie odejdzie z Leicester City w zimowym okienku transferowym. Menedżer “Lisów” ujawnił ponadto, że 23-letni pomocnik pracuje nad podpisaniem nowego kontraktu.
Menedżer Leicester City, Brendan Rodgers, zaprzeczył doniesieniom mediów, jakoby James Maddison był bliski transferu do Manchesteru United. Wyjawił także, że pomocnik prowadzi rozmowy z “Lisami” w sprawie podpisania nowego kontraktu.
Maddison w tym sezonie przyciągnął uwagę wielu europejskich klubów za sprawą fenomenalnych występów Leicester. Mistrz Anglii z 2016 roku niespodziewanie zajmuje drugie miejsce w tabeli Premier League. Nie jest tajemnicą, że 23-letnim liderem środka pola zachwycony jest Ole Gunnar Solskjaer.
“Sunday Mirror” poinformowało w dodatku w niedzielę, że Manchester United wystosował już oficjalną ofertę za Maddisona. Miała ona opiewać na 45 miliony funtów, a w transakcję miał zostać zaangażowany Jesse Lingard.
– Wszyscy mówicie o spekulacjach. Nie zamierzam rozmawiać o spekulacjach i plotkach – w zdecydowanym tonie powiedział Rodgers. – James jest bardzo utalentowanym, wspaniałym piłkarzem i będzie tutaj w styczniu i jeszcze później.
Menedżer “Lisów” jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia zapewnił, że żaden z ważnych piłkarzy nie odejdzie z klubu w zimowym okienku transferowym, a teraz podzielił się z informacją, że Maddison rozmawia z klubem na temat nowej umowy.
– Zainteresowanie Manchesteru United? Nie ma mowy. Mamy ten miesiąc, a przed styczniem jest wiele spekulacji dotyczących naszych zawodników. To wspaniałe, ponieważ są utalentowani, a to oznacza tylko tyle, że zarówno oni, jak i cała drużyna, radzą sobie bardzo dobrze.
– Nikt nie odejdzie w styczniu, to na pewno. Jeśli będziemy chcieli, możemy poszukać wzmocnień do składu. Pierwsza część sezonu była dla nas fantastyczna, rozpoczynamy drugą. Chcemy to kontynuować, jesteśmy w swoim rytmie, zawodnicy mają ciągłość. Chcemy ich rozwijać, a potem zobaczymy, gdzie będziemy pod koniec sezonu.
– Nie ma żadnej presji, aby go sprzedać, podobnie jak nie ma takiej potrzeby. Naszym celem jest zachowanie składu w takiej postaci, jaką mamy. Prędzej ją wzmocnimy niż obniżymy jej jakość.









