Zaledwie 46 dni po efektownym zwycięstwie 3:0 nad Brighton & Hove Albion w ostatniej kolejce Premier League, pierwsza grupa piłkarzy Manchesteru United zameldowała się dziś w Carrington, aby rozpocząć przygotowania do sezonu 2026/27.
Ze względu na Mistrzostwa Świata, kadra “Czerwonych Diabłów” będzie powracać do treningów stopniowo. Piłkarze, którzy brali lub nadal biorą udział w turnieju w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Meksyku, otrzymali dłuższe urlopy i dołączą do zespołu w kolejnych tygodniach.
W gronie zawodników, którzy pojawili się w Carrington, nie brakuje piłkarzy mających w nadchodzącym sezonie wiele do udowodnienia. Część z nich nie pojechała na Mundial, ponieważ ich reprezentacje nie wywalczyły awansu, inni natomiast zostali pominięci przez selekcjonerów.
Do tej drugiej grupy należy Harry Maguire. Doświadczony środkowy obrońca z pewnością będzie chciał przekuć rozczarowanie związane z brakiem powołania do reprezentacji Anglii w dobrą formę klubową. 33-latek wchodzi w ostatni rok obowiązywania swojego kontraktu, choć Manchester United posiada opcję przedłużenia jego pobytu o następne 12 miesięcy.
Podobna sytuacja dotyczy Luke’a Shawa. Lewy obrońca również nie znalazł uznania w oczach selekcjonera Anglików i tak samo jak Maguire, jego umowa z klubem z Old Trafford wygasa wraz z końcem sezonu 2026/27. Nieprzypadkowo z Manchesterem United coraz częściej łączony jest Lewis Hall z Newcastle United, który może w przyszłości wzmocnić rywalizację na lewej stronie defensywy.
W przeciwieństwie do swoich kolegów z obrony, Mason Mount ma jeszcze dwa lata ważnego kontraktu, co z jednej strony daje mu czas na odbudowanie formy i pozycji w zespole, z drugiej stawia klub przed koniecznością podjęcia decyzji dotyczącej jego przyszłości. Poza wspomnianą trójką, w ośrodku treningowym zameldowali się także Patrick Dorgu, Bryan Mbeumo, Benjamin Sesko, Leny Yoro, Joshua Zirkzee, Shea Lacey, Ayden Heaven, Jack Fletcher czy Harry Amass.









