Jak informuje “Daily Mail”, jeśli Ruben Amorim zostanie zwolniony, to plany transferowe Manchesteru United na styczniowe okienko mogą ulec komplikacji.
Wielu widziało w Portugalczyku człowieka, który miał przywrócić Manchester United na szczyt Premier League, ale słaby początek sezonu poważnie zaniepokoił kibiców. Derby Manchesteru pozostawiły głębokie rozczarowanie, które nie odbiłoby się takim echem, gdyby “Czerwone Diabły” imponowały w innych spotkaniach.
Tymczasem nawet w tych zwycięskich meczach nie prezentują się przekonująco. Po publikacji raportów finansowych za zeszły rok ujawniono, że odprawy za zwolnienia – w tym Erika ten Haga i Dana Ashwortha – kosztowały Manchester United ponad 36 milionów funtów.
Choć ostatecznie pozwoliło to zmniejszyć ogólne straty o 80 milionów, Ratcliffe nie może sobie pozwolić na kolejne kosztowne zwolnienie, jeśli chce mieć środki na transfery w styczniu.
“Daily Mail” ujawnił, że zwolnienie Amorima przed jego pierwszą rocznicą w roli menedżera Czerwonych Diabłów kosztowałoby Manchester United 12 milionów funtów. Z każdym kolejnym słabym wynikiem perspektywa zwolnienia wydaje się coraz bardziej prawdopodobna.
Łączne wydatki na odprawy wyniosłyby wtedy 48 milionów w mniej niż dwa lata – czyli tyle, ile obecnie kosztuje światowej klasy środkowy obrońca, albo nieco mniej niż połowa kwoty potrzebnej na transfer Carlosa Baleby.
Jeśli INEOS zdecyduje się pożegnać Amorima, może to poważnie ograniczyć klub podczas letniego okienka transferowego, zwłaszcza jeśli zawodnicy sprowadzeni tego lata również zechcą odejść.









