David Moyes, menedżer Evertonu, z którym Manchester United zmierzy się już w poniedziałek w ramach 27. kolejki Premier League, udzielał ostatnio odpowiedzi na pytania dziennikarzy na przedmeczowej konferencji. Szkot chwalił pracę Michaela Carricka, ale mówił także, że liczy na powtórkę wyniku z pierwszego starcia między tymi drużynami.
Carrick zaczął od czterech zwycięstw i remisu w pierwszych pięciu meczach swojej drugiej kadencji na stanowisku tymczasowego menedżera Manchesteru United, co nie umknęło uwadze Davida Moyesa:
– Nie wydaje mi się, żeby były jakieś zmiany personalne. To praktycznie ci sami zawodnicy, których miał Ruben [Amorim] w czasie swojej pracy. Myślę, że Michael wszedł i robi świetną robotę, naprawdę. W pewnym sensie “odświeżył” piłkarzy co także “odświeżyło” wsparcie [kibiców], bo wygrywają.
Szkot mówił też o poprzednim meczu między tymi drużynami, który odbywał się na Old Trafford. Wówczas menedżerem był jeszcze Ruben Amorim, a jego podopieczni w fatalnym stylu ulegli Evertonowi grającemu w dziesiątkę:
– Wydaje się, że miało to miejsce dawno temu, ale to były szalenie ważne trzy punkty. Strzeliliśmy bardzo dobrego gola i zagraliśmy wystarczająco dobrze, by utrzymać przewagę. To były bardzo ważne trzy punkty i tak samo byłoby w przypadku zdobycia ich teraz.
– Chciałem się upewnić, że jesteśmy w stanie walczyć w tak zwanych meczach z “dużymi” drużynami. Myślę, że próbowaliśmy to robić. Nie wygraliśmy wszystkich meczów, ale byliśmy konkurencyjni. Ostatnia wygrana z Manchesterem United była dla nas wielkim motorem napędowym.









