Decyzja o tym, by to Noussair Mazraoui rozpoczął mecz z Fenerbahçe na pozycji ofensywnego pomocnika była dla wielu kibiców co najmniej zaskakująca. Erik ten Hag zarówno przed, jak i po meczu tłumaczył swój wybór składu.
Wybór na pozycji nr 10 właśnie Marokańczyka, który znany jest z gry na boku obrony był tym bardziej niespodziewany, że w kadrze meczowej znajdowali się zawodnicy z dużo większym doświadczeniem gry na tej pozycji. Oprócz Christiana Eriksena za plecami napastnika komfortowo czują się Joshua Zirkzee oraz Amad Diallo, który rozpoczął mecz na ławce rezerwowych. W wywiadzie dla telewizji TNT Holender powiedział:
– Mamy trochę kontuzji i zawieszenie Bruno, dlatego musieliśmy być kreatywni. Poza tym, mamy również piłkarzy, którzy będą mieli krótką przerwę przed meczem z West Hamem, więc zrobiliśmy nieco zmian personalnych i w ustawieniu, ale nie za dużo, bo chcemy utrzymać regularność.
– [Christian] Eriksen, Manu [Manuel Ugarte] jako nr 6 i Noussair Mazraoui na pozycji nr 10. Gdy byliśmy w Ajaksie czasami nim tam grałem. Jako boczny obrońca w naszym systemie jest często w półprzestrzeniach, więc nadaje się do tej roli. Może także zapewnić dobry pressing.
– Podczas meczu widzimy co jest potrzebne, więc możemy użyć go na bardziej ofensywnej pozycji, ale też możemy wpuścić na boisko Casemiro.
Kwestia wykorzystania Marokańczyka w tej roli w Ajaxie Amsterdam wzbudziła zainteresowanie wielu statystyków i obserwatorów. Portale Opta i Transfermarkt nie wyróżniają żadnego takiego występu, a według danych pojawiającego się na antenach Sky Sports i BBC analityka, Mazraoui do czwartkowego spotkania zagrał na ofensywnej pomocy 9 minut.
https://x.com/StatmanDave/status/1849526229369577875
Po zakończonym remisem spotkaniu menedżer Man Utd po raz kolejny zabrał głos na temat swoich wyborów taktycznych:
– Grając na wyjeździe w Europie, przy gorącej atmosferze, czterech napastników to za dużo. Wiem, że Nous [Mazraoui] bardzo dobrze nadaje się na tę pozycję. Pomagał formacji pomocy w bronieniu, stosował pressing razem z Zirkzee i odegrał dużą rolę przy bramce Eriksena. Zawsze można go z powrotem przesunąć [na naturalną pozycję].
Finalnie, wyjściowe ustawienie rzeczywiście zmieniło się, gdy w 55 minucie na boisko wszedł Casemiro, co spowodowało przejście Christiana Eriksena na ofensywną pomoc i powrót Marokańczyka na bok obrony.









