W Manchesterze United nie ma miejsca na samozadowolenie. Choć ostatnie wyniki napawają optymizmem, klub wciąż skupia się na długofalowym planie rozwoju zarówno na boisku, jak i poza nim. Dyrektor sportowy Jason Wilcox opowiada o codziennym dążeniu do perfekcji i o tym, jak Manchester United buduje stabilne fundamenty pod przyszłe sukcesy.
Dyrektor sportowy Manchesteru United, Jason Wilcox, z pełnym przekonaniem mówi o długoterminowym planie przywrócenia klubowi wielkości nie tylko w sferze sportowej, ale też organizacyjnej. Zespół Rubena Amorima zajmuje obecnie szóste miejsce w Premier League po serii trzech zwycięstw, a drużyna nabiera rozpędu tuż przed pierwszą rocznicą objęcia stanowiska przez portugalskiego szkoleniowca.
Jak wyjaśnia Wilcox w rozmowie przeprowadzonej w ośrodku treningowym w Carrington, nikt w klubie nie daje się ponieść krótkotrwałym emocjom związanym z wynikami. Cały Manchester United skupia się na większej perspektywie i na codziennym podnoszeniu standardów.
To piękny dzień w Carrington, Jason, a atmosfera w klubie po trzech kolejnych zwycięstwach Premier League wydaje się znakomita.
– Szczerze mówiąc, nastroje nie uległy dużej zmianie. Oczywiście, kiedy przegrywamy, jesteśmy rozczarowani. Myślę, że mecz z Brentford wyróżnia się jako taki, po którym byliśmy naprawdę zawiedzeni naszą grą, ale w pozostałych spotkaniach mieliśmy wiele dobrych momentów i widać postęp. Musimy to teraz utrzymać, nie popadać w euforię po zwycięstwach i nie załamywać się po porażkach. Wiemy, że idziemy w dobrym kierunku. Przed nami kolejne trudne spotkanie. Ruben i cały sztab są w pełni przygotowani. Wiemy, czego spodziewać się po Nottingham Forest – nowy trener, solidny skład, co widzieliśmy już w zeszłym roku i będzie to bardzo wymagający mecz.
Nowe nabytki wydają się świetnie zaaklimatyzowane. Pasują do kultury klubu i widać, że naprawdę w nią uwierzyli. Świetna praca podczas letniego okna transferowego.
– Tak, chłopaki wpasowali się naprawdę, naprawdę szybko. Szczególnie Matheus [Cunha] i Bryan [Mbeumo], którzy mają doświadczenie w Premier League i wcześniej mieszkali w Anglii, więc ich adaptacja przebiegła błyskawicznie. Myślę, że Benji [Sesko] i Senne [Lammens] również świetnie sobie poradzili. Jesteśmy bardzo zadowoleni. To młodzi zawodnicy, inwestycja w przyszłość, ale ich start był znakomity. Wszyscy to świetni ludzie, profesjonalni, ambitni. Patrząc na skład także z poprzedniego okna transferowego mamy grupę zawodników o bardzo wysokim poziomie. Jesteśmy przekonani, że zmierzamy we właściwym kierunku. Mamy jasny plan. Oczywiście, po drodze pojawią się przeszkody, ale musimy zachować spokój, niezależnie od tego, co dzieje się na zewnątrz. Jestem codziennie na treningach, widzę ich intensywność, sposób, w jaki pracują, jak się komunikują i wspierają nawzajem. Jak mówię – w tym klubie porażka zawsze boli, ale liczy się reakcja i konsekwencja.
Latem zidentyfikowaliście potrzebę większej liczby bramek i faktycznie zaczęły one padać. Musicie być z tego dumni jako z efektu wspólnej pracy?
– Oczywiście, pozyskaliśmy bardzo utalentowanych piłkarzy, którzy potrafią zarówno kreować, jak i zdobywać bramki, ale strzelanie goli to nie tylko zasługa ofensywy. To także sposób budowania akcji, pomysły, nad którymi Ruben pracuje codziennie z zawodnikami. Patrząc na liczbę sytuacji, jakie tworzymy, teraz zaczynamy je skutecznie wykorzystywać, ale musimy to utrzymać. Wygraliśmy trzy mecze z rzędu, ale naszym celem jest czwarte zwycięstwo. Jedyną drogą, by przywrócić Manchester United na szczyt, jest codzienne podnoszenie standardów. Zawodnicy i Ruben robią to każdego dnia.
Przed wami mecz z Nottingham Forest. Jak przebiegają przygotowania?
– Wszystko idzie zgodnie z planem. Zawodnicy przyszli w niedzielę na sesję regeneracyjną, w poniedziałek mieli dzień wolny, a teraz skupiają się w pełni na przygotowaniach. Analizujemy, czego możemy się spodziewać po Nottingham Forest. Mają nowego trenera, więc trudno jednoznacznie ocenić ich styl, ale mają naprawdę dobrych piłkarzy, a kibice będą ich mocno wspierać. Musimy wejść w mecz z odpowiednią intensywnością i rywalizować od pierwszych minut, wtedy zobaczymy, co uda się osiągnąć.
Zbliża się gorący, świąteczny okres w kalendarzu. Jak wygląda realizacja długofalowej wizji klubu?
– Mamy jasny plan. Wiemy, co musimy zrobić i które obszary drużyny wymagają wzmocnienia. Jeśli chcemy regularnie walczyć o miejsca w Lidze Mistrzów, wygrywać Premier League i Ligę Mistrzów, musimy inwestować w skład i kupować odpowiednich zawodników. Nie tylko utalentowanych, ale też takich, którzy potrafią radzić sobie z presją i rozwijać drużynę. Nie chodzi tylko o pozyskiwanie gwiazd – liczy się charakter, mentalność i to, by wnieśli coś wyjątkowego.
– Jesteśmy zadowoleni z obecnej sytuacji, ale wiemy, że wciąż możemy się poprawić. Ani zawodnicy, ani Ruben, ani ja nigdy nie będziemy w pełni usatysfakcjonowani. Tacy już jesteśmy. Zawsze szukamy sposobów, by być lepsi. Każdy, kto pracuje w Manchesterze United, powinien myśleć w ten sam sposób i tak właśnie jest. Takie standardy wyznaczamy każdego dnia.









