Bryan Mbeumo i Amad odpowiadali na pytania dziennikarzy na zorganizowanej konferencji prasowej w czasie krótkiego obozu przygotowawczego w Dublinie. Poniżej najciekawsze wątki z tej konferencji.
Pytanie do obu z was: Pracujecie z Michaelem Carrickiem już trzy miesiące. Czy chcielibyście, by kontynuował swoją pracę w tej samej roli w przyszłym sezonie?
Amad: Oczywiście jako piłkarze o tym nie decydujemy, ale Michael jest świetny. Robi bardzo dużo dla drużyny, ma doświadczenie, zna klub, zna DNA. Jest odpowiednim facetem, cieszymy się z tego co teraz robi.
Mbeumo: Mamy z nim dobre doświadczenia. Lubię grać pod jego przywództwem, ale tak jak było mówione, nie my o tym decydujemy. Spróbujemy wziąć jednak od niego tyle, ile tylko możemy.
Co wam w nim najbardziej zaimponowało przez te trzy miesiące?
Mbeumo: Tak jak mówił Amad, zna on DNA klubu, wie jak do nas przemawiać. Świetnie jest z nim pracować.
Amad: Odkąd przyszedł to jasno mówił, że chce wygrywać, dostać się do Ligi Mistrzów. Pracuje z każdym z zawodników, radzi sobie dobrze i jesteśmy bardzo zadowoleni z niego jako menedżera.
Bryan, co możecie jako klub osiągnąć w końcówce sezonu?
Mbeumo: Oczywiście jasne jest dla każdego, że chcemy finiszować tak mocno, jak tylko się da i dostać się do Ligi Mistrzów.
Amad do pewnego momentu grał jako wahadłowy. Po przyjściu Carricka stał się bardziej skrzydłowym. Bryan, jak współpracuje ci się z Amadem na boisku?
Mbeumo: Oczywiście, na początku sezonu mieliśmy świetną relację, która trwa dalej. On na prawej, ja czasem na lewej lub jako napastnik. Znam jego ruchy na boisku, wiem jak lubi grać. Zawsze staramy się budować naszą współpracę na boisku poprzez trening.
Amad, a jak tobie gra się z Bryanem?
Amad: Tak, na początku grałem jako wahadłowy, on jako prawa “10”. Mamy dobre relacje także poza boiskiem. Teraz gramy na innych pozycjach, ale znamy się, chcemy mieć wiele wolności na boisku i zmieniać te pozycje, kiedy drużyna tego potrzebuje. On daje z siebie wszystko dla klubu, tak samo zresztą jak ja. Chcemy to kontynuować.
Jak bardzo czekacie na mecz towarzyski z Leeds na Corke Park?
Mbeumo: Rywalizacja z Leeds jest oczywiście ogromna, więc zawsze dobrze jest grać takie mecze, szczególnie na tym stadionie, który jest ogromny. Wiemy, że mamy tutaj dużą rzeszę fanów, więc jesteśmy bardzo podekscytowani.
Harry Maguire podpisał dziś nowy kontrakt. Jak ważny jest on dla drużyny, nie tylko na boisku, ale i poza nim?
Amad: Harry jest dobrym kapitanem, choć oficjalnie jest nim Bruno. To lider w szatni, rozmawia z każdym, szczególnie z młodymi chłopakami. Jest bardzo ważny dla drużyny i bardzo cieszymy się, że przedłużył kontrakt. Chcemy go mieć na wiele lat.
Czy lepsze będzie dla was tegoroczne tournée po Europie, bliżej Manchesteru, zamiast jeżdżenia po Stanach Zjednoczonych, tak jak to było w poprzednich latach?
Mbeumo: Szczerze, nie wiem. Gdziekolwiek byśmy jednak nie pojechali, to cel zawsze jest ten sam: by być gotowym na start sezonu. Spróbujemy pracować najmocniej jak się da i być gotowym.
Wciąż nie wiemy, kto będzie waszym menedżerem na stałe. Czy wy w szatni rozmawiacie na ten temat, czy może trudno wam zaprzątać sobie tym głowę, skoro są jeszcze mecze do rozegrania w tym sezonie?
Amad: Tak jak mówiłem, Michael zna klub, grał tu, więc ma świetne doświadczenie potrzebne do bycia menedżerem w tym klubie. Nie jest tu długo w tej roli, ale radzi sobie bardzo dobrze. Jego relacje z piłkarzami są świetne. Czasem potrzebujesz takiego menedżera, by klub wrócił na swoje miejsce. W mojej opinii to odpowiedni człowiek, ale to nie nasza decyzja, choć jesteśmy bardzo zadowoleni z niego jako menedżera.
Jak wpływają na was te tygodnie bez meczów?
Mbeumo: Każdy piłkarz chce grać za każdym razem. Teraz jest dla nas więcej odpoczynku, ale zawsze trudno jest znaleźć w takiej sytuacji rytm. Myślę natomiast, że też dlatego tu jesteśmy – by być gotowym na następny mecz.









