michael carrick20
manutd.com

Konferencja Michaela Carricka: Mason Mount coraz bliżej powrotu do gry

Tomasz Pasternak
Zmień rozmiar tekstu:

Michael Carrick, tymczasowy główny trener Manchesteru United, wziął udział w konferencji prasowej przed nadchodzącym spotkaniem ligowym z Evertonem. Zaplanowane na poniedziałek starcie będzie pierwszym występem “Czerwonych Diabłów” od blisko dwóch tygodni.

Zawodnicy Manchesteru United zawitają po raz pierwszy w historii na nowy, pięknie położony obiekt Hill Dickinson Stadium. W przeszłości – jeszcze jako piłkarz – Michael Carrick wielokrotnie gościł na Goodison Park i wspomina tamten stadion jako jeden z najtrudniejszych terenów, na jakim przyszło mu rywalizować.

Zobaczmy, o co były reprezentant Anglii został zapytany przez dziennikarzy.

Cześć, Michael. Czy możesz przedstawić własną ocenę ostatnich wypowiedzi Sir Jima Ratcliffe’a [nt. imigrantów]?

– Cóż, myślę, że… Sir Jim wydał oświadczenie, a klub opublikował własne w jego następstwie. Tak więc z mojej strony… Nie jest moją rolą to komentować. Myślę, że powiedziano w tej kwestii już wystarczająco dużo. Mogę natomiast podkreślić, że jestem w tym klubie od wielu, wielu lat i uważam, że zawsze wywieramy ogromny wpływ na całym świecie – w jakikolwiek sposób – i jesteśmy za to naprawdę odpowiedzialni. Przez lata jako zawodnik, członek sztabu i kibic byłem naprawdę dumny ze środowiska i kultury, jakie mamy w klubie. Równość, różnorodność i wzajemny szacunek to coś, co staramy się pielęgnować każdego dnia. Podróżowałem po całym świecie i wiem, jak wiele ten klub znaczy dla ogromnej rzeszy ludzi, więc w pełni zdajemy sobie sprawę z tej odpowiedzialności i staramy się ją realizować każdego dnia.

Czy istnieje możliwość, że te komentarze to podważają?

– Mamy bardzo silną grupę – zarówno zawodników w szatni i wokół niej, jak i członków sztabu oraz ludzi związanych z klubem. Jesteśmy w stałej komunikacji. Jesteśmy tu po to, by się wspierać i pomagać sobie w każdy możliwy sposób. Na treningach w tym tygodniu chłopakom towarzyły naprawdę dobre nastroje. Mieliśmy trochę czasu wolnego, co było ważne, żeby się odświeżyć i na chwilę złapać oddech, przetrawić wszystko, a potem wrócić i skupić się na tym, co przed nami. Na tym etapie czekamy już na następny mecz. Oczywiście jesteśmy tu, by sobie pomagać i wspierać się nawzajem.

Czy uważasz, że takie wypowiedzi mogą mieć wpływ na zespół?

– Myślę, że będąc w tym klubie rozumiemy, jak on funkcjonuje globalnie i jaką odpowiedzialność na nas nakłada. Mogę mówić tylko z własnego doświadczenia. Jestem tu od dawna, pracowałem z różnymi menedżerami i różnymi członkami sztabu. Kibice w dużej mierze pozostali ci sami, choć przez lata dołączyli też nowi. Różne środowiska, różne pochodzenie – jesteśmy tego w pełni świadomi. Jestem dumny z tego, co ten klub reprezentuje i co robi od tak dawna. Mam tego pełną świadomość.

Jeśli chodzi o wiadomości kadrowe przed poniedziałkiem… Wspomniałeś, że Mason Mount może być blisko powrotu do formy na mecz z Evertonem. A Matthijs de Ligt? Czy masz jakieś aktualizacje dotyczące tej dwójki?

– Tak, Mason jest coraz bliżej powrotu. Byliśmy dotąd cierpliwi i nadal będziemy. Nie chcemy niczego przyspieszać. Mason jest ważną częścią grupy, chcemy go z powrotem w pełni sprawnego, bo będzie miał dla nas duży wpływ. Jest coraz bliżej, co jest dla nas dobrą wiadomością. Matta także pracuje nad powrotem, ale – jak mówiłem w zeszłym tygodniu – jest nieco dalej od Masona, więc staramy się go stopniowo rozwijać i przybliżać do powrotu.

Jak zamierzacie pokonać Everton?

– Na mecz składa się wiele elementów. Przeciwko drużynom Davida [Moyesa] zawsze gra się trudno. To świetny menedżer z ogromnym doświadczeniem i wie, co jest potrzebne, by odnosić sukcesy w tej lidze. To dla nas nowe wyzwanie i cieszymy się na myśl o nim. Mieliśmy dużo czasu, by się do niego przygotować. Wyjazd do Evertonu – nawet jeśli obecnie mają nowy stadion – historycznie zawsze był trudny, ze względu na atmosferę i ich kibiców. To jeden z najtrudniejszych wyjazdów, jakie pamiętam jako zawodnik. Jesteśmy tego świadomi i chcemy pokazać się z jak najlepszej strony. Mamy nadal sporo rzeczy do poprawy, ale równocześnie posiadamy team spirit i solidne fundamenty na przyszłość. W poniedziałek wieczorem będziemy musieli sięgnąć po to wszystko.

Mówiłeś, że mieliście dwa tygodnie, by złapać oddech i ocenić początek wspólnej pracy. Czy występ przeciwko West Hamowi był krokiem wstecz względem tego, co pokazywaliście wcześniej? Jakie szczegóły trzeba zmienić przed meczem z Evertonem, który może podejść do spotkania w podobny sposób?

– Trzeba zachować równowagę. Mówiłem przed tamtym meczem, żeby nie popadać w euforię po zwycięstwach i nie dramatyzować, jeśli nie zdobędziemy trzech punktów. Wygrywanie w tej lidze jest trudne – i to widać też w przypadku innych drużyn. W naszej grze było wiele dobrych elementów, jeśli chodzi o kontrolę i sposób prowadzenia meczu. Pod koniec, gdy goniliśmy wynik, zrobiło się bardziej otwarcie, ale stwarzaliśmy zagrożenie, a strzelanie bramek w końcówce to duży plus. To dla nas ważny punkt. Oczywiście chcieliśmy wygrać, ale na pewno nie uważamy, że wszystko w tym występie było złe czy mocno negatywne. Podchodzimy do tego z równowagą i patrzymy na kolejne mecze.

Pomiędzy spotkaniami z West Hamem i Evertonem minie 13 dni. Jak oceniasz tak długą przerwę? Była pomocna czy wybiła was z rytmu?

– Staraliśmy się ją dobrze wykorzystać. Na różne sposoby. Przy zmianach i tym miesiącu, który spędziliśmy razem, ważne było, żeby zapewnić każdemu czas na przetrawienie tego wszystkiego. Kilka dni treningów, kilka dni wolnego i powrót do wspólnych zajęć. Chodzi o znalezienie równowagi, utrzymanie rytmu i koncentracji. Muszę przyznać, że na treningach piłkarze prezentowali się naprawdę dobrze. W terminarzu pojawiły się różne przerwy między meczami, więc trzeba się dostosować i zobaczymy, co to przyniesie – zwłaszcza w kontekście przerwy reprezentacyjnej i czasu po niej. Będziemy tym zarządzać na bieżąco i spróbujemy wykorzystać to możliwie jak najlepiej.

Jak oceniasz pomysł rozegrania spotkania towarzyskiego w środku sezonu? Czy przyjąłbyś to rozwiązanie, jeśli klub uzna je za właściwe?

– To zależy od wielu czynników. Nie ma tu prostej odpowiedzi. Decyzję podejmiemy, biorąc pod uwagę różne okoliczności. Gdzie miałby się odbyć mecz, o jakiej porze, jak układa się kalendarz spotkań… To nie jest proste, ale jeśli uznamy, że to najlepsze dla zawodników, możemy to rozważyć.

Powiązani zawodnicy

Podobne wpisy

Najnowsze

Rankingi

Najwyższa średnia

# Zawodnik Śr. ocena
1. 7,65
2.
Casemiro
Casemiro Pomocnik
7,20
3. 7,12
4.
Matheus Cunha
Matheus Cunha Napastnik
7,08
5. 6,99

Najwięcej bramek

# Zawodnik Bramki
1.
Bryan Mbeumo
Bryan Mbeumo Napastnik
12
2. 12
3. 9
4.
Casemiro
Casemiro Pomocnik
9
5.
Matheus Cunha
Matheus Cunha Napastnik
9

Najwięcej asyst

# Zawodnik Asysty
1. 22
2. 4
3.
Bryan Mbeumo
Bryan Mbeumo Napastnik
3
4.
Amad Diallo
Amad Diallo Napastnik
3
5.
Diogo Dalot
Diogo Dalot Obrońca
3

Bestsellery w sklepie