Młodzieżowe zespoły U-18 i U-23 Manchesteru United zakończyły obóz treningowy w Portugalii. Zgrupowanie zwieńczyło starcie “Czerwonych Diabłów” z rezerwami Benfiki Lizbona.
Młodzi zawodnicy ciężko pracowali w tym czasie w bazie Vale do Lobo, a także brali udział w wydarzeniach integracyjnych. W piątek rozegrany został mecz siatkówki plażowej, po którym odbył się turniej golfa nożnego i uroczysta kolacja w Lizbonie.
Czas spędzony poza Manchesterem z pewnością przyniósł wiele wymiernych korzyści. Przede wszystkim zawodnicy naładowali akumulatory i odświeżyli umysły przed końcówką sezonu. Członkowie zespołu U-23 znajdują się w czołówce Premier League 2, a drużyna U-18 ma przed sobą rywalizację z Wigan Athletic w ramach ćwierćfinału FA Youth Cup.
Trenerowi Neil Woodowi zależało głównie na zintegrowaniu jego obecnych podopiecznych z tymi, którzy dołączą do jego drużyny w następnym sezonie. Przez chwilę w tej grupie znajdował się również Angel Gomes, zanim dołączył do zgrupowania pierwszej drużyny Solskjaera w Hiszpanii.
– Po codziennym przebywaniu w kompleksie treningowym miło jest je czasem opuścić. Pierwszego dnia czuć było naprawdę dobrą atmosferę, a Angel trenował z nami przez pierwsze dwa dni i po prostu wzniósł nasze przygotowania na wyższy poziom – stwierdził Wood.
Uczestnicy zgrupowania mogli liczyć na znakomite obiekty treningowe i piękną pogodę. Według sportowego eksperta, Dave’a Kelly’ego, przebywanie w tak komfortowych warunkach niesie ze sobą wymierne korzyści.
– Przebywanie w świetle słonecznym ma pozytywny wpływ na graczy. Może pomóc zwiększyć wydajność. Niektórzy nasi chłopcy pochodzą z zagranicy i w trakcie pobytu w Wielkiej Brytanii są narażeni na niedobór witaminy D, gdyż w swoich krajach byli przyzwyczajeni do intensywnego przebywania na słońcu. Wspomniana witamina jest kluczowa dla zwiększenia kondycji, siły mięśni i wytrzymałości.
– Kolejną korzyścią płynącą z przyjazdu tutaj jest zregenerowanie mięśni, ponieważ dzięki ciepłej pogodzie są one bardziej elastyczne. Wszyscy coś zyskują. Chłopaki są w lepszych nastrojach, a zarówno ja i kadra trenerska czujemy się usatysfakcjonowani pod kątem kondycji fizycznej.
Postawa zawodników zrobiła wrażenie na wszystkich, w tym na asystencie trenera Quintonie Fortune, który również podkreślił, że mają szczęście, iż mogą uczestniczyć w takich wyjazdach.
– Wszyscy chodzą z uśmiechami na twarzy. Mamy tyle szczęścia, że mogliśmy wyrwać się z Manchesteru, a postawa na wszystkich sesjach treningowych była genialna. Widać zresztą efekty kiedy wbiegają na boisko treningowe. Emanują bowiem większą energią.
Ukoronowaniem całej wyprawy było towarzyskie spotkanie z rezerwami Benfiki. Młode “Orły” wyszły z tego starcia zwycięsko.
Rywale “Czerwonych Diabłów” wyszli na prowadzenie w 13 minucie, kiedy Serginho minął Ondreja Mastnego.
Za sprawą Aidana Barlowa udało się jednak doprowadzić do wyrównania. Młody Anglik wykorzystał okazję, którą rozpoczął skuteczny odbiór Aliou Traore. Było to ostatnie trafienie w pierwszej połowie spotkania.
W przerwie Wood dokonał sześciu zmian, aby dać wszystkim swoim zawodnikom trochę minut. Zawodnicy z Manchesteru nie mieli już jednak wiele okazji bramkowych, poza rzutem wolnym Aidana Barlowa. Chwilę po tym wydarzeniu Tomas Azevedo po raz drugi w tym spotkaniu wyprowadził “Orły” na prowadzenie. Pomimo okazji Hannibala Mejbriego wynik spotkania już nie uległ zmianie.
Benfica Lizbona – Manchester United 2:1 (Serginho 13′, Azevedo 70′ – Barlow 25′)
Skład Manchesteru United: Mastny (Mee 46′) – Neville, Mengi (kapitan) (McCann 46′), Devine, McGhee – Galbraith, Levitt (Mejbri 46′) – Barlow, Helm (Wellens 46′), Traore (Haygarth 46′) – Ramazani (Stanley 46′)









