Paul Ince uważa, że cele transferowe Rubena Amorima przewodzą jednej myśli: Portugalczyk chce odciążyć Bruno Fernandesa i dołożyć do swojej drużyny więcej ofensywnego zagrożenia.
Jak twierdzi były pomocnik Manchesteru United, w przeszłości klub z Old Trafford dysponował siłą rażenia, która pozwalała mu zdobywać bramki z każdej pozycji na boisku.
– Kiedy wracam pamięcią do czasów, gdy jeszcze grałem w piłkę nożną, potrafiliśmy zdobywać bramki z każdego miejsca na boisku. Denis Irwin, Ryan Giggs, David Beckham, Andrey Kanchelskis, Eric Cantona. Nie spotykasz się z tym zbyt często. Spójrz na Harry’ego Kane’a, gdy był w Tottenhamie. Strzelał około 30 goli – mówił Ince w ekskluzywnym wywiadzie dla United In Focus.
– Teraz to samo robi Erling Haaland. Jeśli spojrzysz na Matheusa Cunhę i Bryana Mbeumo, zdobyli odpowiednio 17 i 20 goli w zeszłym roku. Dodaj do tego Fernandesa z 19 trafieniami. Z każdej strony możesz liczyć na bramki. Może to jest droga, którą powinien podążać Manchester United. Bardzo lubię Rasmusa Hojlunda, ale on jest jeszcze młody.
– Nie jest gotowy i potrzebuje takiego doświadczonego napastnika, który będzie go wspierał. Poprosiliśmy 21-latka, aby występował tydzień po tygodniu na największej scenie świata w Manchesterze United. Widzieliśmy, jak w ciągu ostatnich pięciu lub sześciu lat, zawodnicy nie spełniali oczekiwań. Antony nie był tym samym piłkarzem w Manchesterze United.
– Przeszedł do Realu Betis i wyglądał na zupełnie innego zawodnika. To inna presja. Myślę, że Manchester United potrzebuje nowego napastnika, a Hojlund może wcielić się w rolę zawodnika wspierającego, który będzie pozbawiony presji strzelania goli. Miejmy nadzieję, że uda się pozyskać kogoś takiego.
Nie jest tajemnicą, że Ruben Amorim ma za sobą trudny początek na Old Trafford. Ince uważa, że Portugalczyk potrzebuje silnego okresu przygotowawczego, aby odmienić sytuację klubu w przyszłym sezonie.
– Kiedy pomyślisz o tym, że Amorim przyszedł do klubu w środku sezonu i próbował narzucić zawodnikom swój system, to nie wyszło to zbyt dobrze. Piłkarze mieli trudności, aby się przystosować. Teraz – z tego co się orientuję, patrząc na to, co robi na rynku transferowym – próbuje ściągnąć zawodników, którzy grali w tym systemie.
– Jest Cunha, który grał jako dziesiątka w Wolverhampton. On dostarcza bramki. Wnosi aspekt fizyczny. Jest bardzo dobry z piłką i świetnie potrafi ją prowadzić wychodząc z głębokich pozycji. Jest typem zawodnika, który gra na krawędzi. Przypomina mi trochę Diego Costę, gdy ten był w Chelsea. Z drugiej strony widzieliśmy, że Cunha może łatwo stracić panowanie nad sobą, co nie jest dobre, gdy grasz dla Manchesteru United. Potrzebujesz go na boisku.
– Nie jest tylko dziesiątką. Może grać w ataku. Jest prawdziwym mężczyzną. To bestia. To zdecydowanie bardzo dobry transfer dla Manchesteru United. Ale jak powiedziałem, potrzeba czterech lub pięciu zawodników takich jak on. Środek pola musi zostać uporządkowany. Być może dojdzie Mbeumo z Brentford.
– Zawsze uważam, że aby zbudować drużynę, potrzebujesz posiadać rdzeń, który znajduje się w środku. Środkowi obrońcy, dwóch pomocników i napastnik. Manchester United jeszcze nie jest na tym etapie. Amorim musi ściągnąć piłkarzy, którzy pasują do systemu, a potem przepracować okres przygotowawczy. To bardzo ważne, żeby od razu wzięli się do roboty, bo ubiegły rok był katastrofalny.
– Pierwsze trzy mecze nowego sezonu będą bardzo, bardzo trudne (przyp. red. Arsenal i Burnley u siebie, Fulham na wyjeździe). Żadna z tych wymówek nie będzie miała znaczenia. Można mówić, że problemem była formacja, albo to, że Amorim był tam tylko sześć miesięcy. Musi zacząć z impetem. Mam nadzieję, że to pomoże mu iść naprzód.
– Myślę, że wszyscy rozmawialiśmy o systemie i zadawaliśmy pytanie, czy on działa? Czy nie działa? Manchester United nigdy nie grał trzema obrońcami. Najlepsze drużyny tak nie grają. Manchester City tego nie robi. Real Madryt ani Barcelona również. Przychodzi, gra w ten sposób, po czym mówi, że nie zamierza tego zmieniać. Był dość otwarty przed prasą. Dlatego ważne jest, aby miał okres przygotowawczy i odpowiednich ludzi. Musi szybko wkroczyć do akcji, w przeciwnym razie pojawią się problemy.









