Legendarny były bramkarz Manchesteru United, Peter Schmeichel na łamach jednego z podcastów BBC wypowiadał się na temat m.in nowych transferów “Czerwonych Diabłów”, także sprzedaży Rasmusa Hojlunda, oraz sytuacji bramkarzy i ich błędów. Dodatkowo, Duńczyk na pytanie o to, czy przyjąłby jakąś rolę w zarządzie, odpowiedział twierdząco.
– Masz teraz menedżera. Potem jest dyrektor sportowy bądź dyrektor techniczny. Masz szefa do transferów, który ma dużą decyzyjność. Tak samo CEO. Masz ludzi, którzy decydują o tym, kto przychodzi do klubu.
– Transfer Sesko był dla mnie trochę dziwny. Mieliśmy Hojlunda, któremu brakowało serwisu przez dwa lata. Zobacz, co robi teraz w Napoli z Kevinem de Bruyne i Scottem McTominayem, z którymi może grać. Ciągle mówiłem, że Hojlund to napastnik na 25 goli na sezon, ale potrzebuje serwisu.
– W tym czasie kupili Cunhę i Mbeumo – to zawodnicy, którzy daliby Hojlundowi serwis pierwszej klasy. Wydaliśmy 70 milionów funtów na Sesko, ale nie mamy “szóstki”, którą powinniśmy mieć.
– Później jest jeszcze sytuacja bramkarzy. Tylko w tym sezonie straciliśmy dziewięć goli z powodu błędów bramkarzy. To za wiele. Kiedy ja grałem, albo Edwin van der Sar czy David de Gea, to celem było “wybronienie” dziesięciu punktów na sezon.
– Kiedy ja grałem, za sterami był menedżer. Powiedział: “On wchodzi, on odchodzi”. Teraz są różni ludzie z różnymi opiniami. Jak możesz tak stworzyć wystarczająco stabilne środowisko, by mieć drużynę, która może wyjść na boisko i wygrywać co roku?
Schmeichela zapytano także o to, czy mógłby być w Manchesterze United w roli zakulisowej:
– Uwielbiałbym to. Absolutnie bym to uwielbiał.









