Reprezentacja Maroka pokonała 2:0 Kamerun w ćwierćfinale Pucharu Narodów Afryki. W spotkaniu tym naprzeciw siebie stanęli dwaj piłkarze Manchesteru United, a mianowicie Noussair Mazraoui oraz Bryan Mbeumo.
Obaj reprezentanci “Czerwonych Diabłów” rozegrali pełne 90 minut, a lepsze opinie zebrał Marokańczyk, który tego dnia wystąpił na lewej stronie defensywy i odpowiadał m.in. za krycie klubowego kolegi.
Gospodarzy turnieju na prowadzenie wyprowadził w 26. minucie były pomocnik Manchesteru City Brahim Diaz. Na kwadrans przed końcem spotkania zwycięstwo przypieczętował Ismael Saibari z PSV Eindhoven.
Dla kibiców Manchesteru United rozstrzygnięcie tego spotkania oznacza, że do klubu będzie mógł powrócić Bryan Mbeumo, będący jednym z najbardziej wyróżniających się graczy pierwszej części sezonu. Kameruńczyk nie zdąży jeszcze wziąć udziału w niedzielnym meczu pucharowym przeciwko Brighton & Hove Albion, jednak powinien być do dyspozycji na nadchodzące derby Manchesteru, rozgrywane na Old Trafford.
Mający 26 lat i urodzony we Francji, Mbeumo w pierwszym w karierze występie na Pucharze Narodów Afryki rozegrał pięć spotkań, za każdym razem wychodząc w podstawowym składzie. Nie zdołał trafić do siatki, natomiast zaliczył asystę w meczu inauguracyjnym przeciwko Gabonowi.
Poza Mazraouim, w grze pozostaje jeszcze Amad Diallo, którego Wybrzeże Kości Słoniowej w sobotni wieczór zmierzy się w ostatnim ćwierćfinale z reprezentacją Egiptu.
Kamerun – Maroko 0:2 (0:1)
Bramki: Diaz 26′, Saibari 74′.









