Były prawy obrońca Manchesteru United, Rafael da Silva, był gościem klubowej telewizji w cyklu rozmów pod tytułem “MUTV Group Chat”. Brazylijczyk oznajmił, iż bardzo tęskni za “Czerwonymi Diabłami”, odkąd opuścił mury Old Trafford.
Rafael wraz ze swoim bliźniakiem Fabio dołączył do Manchesteru United w 2007 roku. Przez zdecydowaną część swojej przygody w klubie z Old Trafford, Brazylijczyk pełnił rolę podstawowego prawego obrońcy. Zanotował on dla klubu 170 występów, w których strzelił 5 goli. Trzykrotnie wygrywał mistrzostwo Anglii, nim przeniósł się do Lyonu w 2015 roku.
WYWIAD Z RAFAELEM DA SILVĄ:
Jak się masz? Jak się ma twoja rodzina oraz twój brat?
– Mieszkamy we Francji. Wszyscy mają się dobrze. Staramy się zachować bezpieczeństwo, ale mam nadzieję, że wkrótce wybiegnę na boisko!
Obecnie jesteś związany z Lyonem. Czy przechodzisz przez taką samą sytuację jak my i pozostajesz w zamknięciu, nie mogąc zrobić nic?
– W całkowitym zamknięciu. Pozwolono nam wychodzić do supermarketów, by kupować żywność, leki, ale poza tym, owszem, znajdujemy się w zamknięciu. Nie możemy robić nic.
Nie mogę uwierzyć, że minęło już 5 lat, odkąd opuściłeś United. Pięć lat! Dołączyłeś do wspaniałego klubu, ale czy tęsknisz trochę za nami? My za tobą tak!
– Bardzo tęsknię za United. Ciągle otrzymuję wiadomości od kibiców, od każdego. Pięć lat to długo, ale czuję się, jakby minął rok lub może dwa lata. Pamiętam wszystko, co związane z United.
Jaki jest twój ulubiony moment związany z grą dla Manchesteru United?
– Zawsze mówię, że najważniejszy było zdobycie 18. tytułu mistrza Anglii, kiedy wyprzedziliśmy Liverpool! Wszyscy teraz mówią o wstrzymaniu rozgrywek, prawda? Mogą nie sięgnąć po 20. tytuł w swojej historii. Jeśli sezon zostanie anulowany, może być im ciężko. Ale dla nas byłaby to wspaniała wiadomość! Wygranie ligi w 2011 roku to najlepszy moment w mojej karierze!
Gdy w mediach społecznościowych pojawia się jedna z twoich bramek, zawsze je udostępniasz dalej. Wśród nich jest gol na Anfield Road i strzał przeciwko QPR. Która z twoich bramek była najlepsza?
– Muszę to przyznać, nie strzeliłem zbyt wielu goli! Z pewnością! Bramki, które jednak zdobyłem, były piękne. Jedną z wyjątkowych na pewno jest ta ze starcia z Liverpoolem. Doceniam także swoje pierwsze trafienie – przeciwko Arsenalowi. Strzał z lewej nogi w okienko bramki. Muszę szczerze przyznać, że strzeliłem kilka ładnych goli! [śmiech]
Czy nadal oglądasz mecze United tak często? Masz kontakt z jakimiś zawodnikami czy trenerami?
– Znam Davida de Geę i jesteśmy w kontakcie. Tak samo z Juanem Matą. Wszyscy piłkarze, z którymi grałem, odeszli z klubu. Nie występowałem u boku wielu zawodników z obecnego składu.
Zgaduję, że Ole był wówczas szkoleniowcem rezerw. Dobrze go wspominasz?
– Jak najbardziej. Naprawdę go lubię. Bardzo pomógł mojemu bratu. Jeśli pamiętacie, to właśnie Ole sprowadził go do Cardiff. Pomógł bardziej jemu niż mnie, ponieważ częściej grywał na zapleczu. On i Warren Joyce zawsze wyciągali pomocną dłoń. Podoba mi się jego sposób zarządzania zawodnikami.
Jak się ma twój brat?
– Coraz lepiej. Doznał poważnej kontuzji i prawdopodobnie minie jeszcze półtora miesiąca, zanim wróci na murawę. Minęło sporo czasu. Rozmawiam z nim każdego dnia i nie jest mu łatwo, ponieważ to naprawdę trudny uraz. Czuje się jednak lepiej.
Który z was jest bardziej nerwowy? Nie potrafię sobie wyobrazić was w złości!
– Na boisku zawsze ja byłem zły!
Obecnie na twojej pozycji w Manchesterze United występuje Aaron Wan-Bissaka. Oglądałeś jego występy w tym sezonie? Co o nim sądzisz?
– Naprawdę go lubię. Serio – jego sposób gry oraz mentalność. United musi teraz myśleć właśnie o mentalności. Aaron posiada odpowiednią. Pragnie zwyciężać, walczy o każdą piłkę i to mi się podoba. Gra dla herbu, co jest bardzo ważne.
Czy chciałbyś pewnego dnia ponownie wystąpić na Old Trafford? Na przykład z Lyonem w Lidze Mistrzów lub Lidze Europy? Minęło pięć lat, więc mogliśmy oczekiwać, że jeszcze się tu pojawisz!
– Mam 30 lat, więc zostało mi jeszcze kilka lat gry. Oczywiście, chciałbym jeszcze raz wystąpić na Old Trafford. To byłoby niesamowite. Nigdy nie wiadomo, ale kto wie? Może pewnego dnia mi się uda.
Nie możesz mieć 30 lat!
– [śmiech] Nie mówmy o tym, ponieważ wszyscy, którzy ze mną rozmawiają, powtarzają: “Och, masz 30 lat! Wydaje się, że grasz w piłkę od 20 lat”. To szalone, ale zacząłem grać w bardzo młodym wieku.
Porozmawiajmy o Brazylijczykach. Fred ma za sobą wspaniały sezon. Jego początku w United były trudne, ale aktualnie jest chyba jednym z najlepszych w naszej drużynie.
– Byłem pod wielkim wrażaniem, ponieważ na początku słyszałem na jego temat wiele komentarzy. Mówili, że jest dobry. Podoba mi się jego gra, ponieważ w tym przypadku również widać odpowiednią mentalność. Odmienił wszystko. Być może zostanie wybrany najlepszym piłkarzem Manchesteru United w bieżącym sezonie. Widać, że jest wspaniałym graczem.
Przeglądaliśmy archiwa z obozów przygotowawczych i zastanawialiśmy się, czy twoja umiejętność gry w golfa się poprawiła. Kiedyś nie wyglądało to dobrze!
– Bardzo się poprawiłem! Potrafię już trafić w piłkę!









