Manchester United oficjalnie potwierdził sprowadzenie Matheusa Cunhi z Wolverhampton Wanderers, a Rio Ferdinand wymienił największy pozytyw transferu Brazylijczyka, który stał się pierwszym nabytkiem Rubena Amorima.
Ofensywny pomocnik ma wnieść do linii ataku potrzebną jakość i energię. Szacuje się, że “Czerwone Diabły” zobligowały się pokryć klauzulę odstępnego w wysokości 62,5 mln funtów w trzech ratach płatnych w ciągu dwóch lat.
Jedną z głównych zalet Cunhi jest jego wartość, którą zdążył udowodnić na angielskich boiskach, co według byłego legendarnego obrońcy jest “ogromnym czynnikiem” przemawiającym za tym transferem. Ferdinand sugeruje również, że Brazylijczyk nie będzie potrzebował czasu na adaptację.
– Sprowadziliśmy najlepszego strzelca Wolverhampton w tym sezonie. 16 goli we wszystkich rozgrywkach. To jeden z zawodników, o których wspomniałem kilka tygodni temu, mówiąc, że gdybym miał stworzyć listę zakupów, on byłby na niej. Zna Premier League, więc nie potrzebuje czasu na adaptację. Uważam, że to ogromny czynnik. Jeśli zamierzasz kupować zawodników z zagranicznych lig i takich, którzy nie mają doświadczenia w Premier League, to zawsze jest to ryzykowne.
– Ale on ma to doświadczenie, widzieliśmy go tutaj, dorastał jako fan Manchesteru United i słyszałem, że przyjmie koszulkę z numerem 10. Myślę, że idealnie pasuje do profilu zawodnika Rubena Amorima: jest szybki, dynamiczny, agresywny, potrafi cofnąć się, przyjąć piłkę i ją podać, a także może być zagrożeniem pod bramką. Amorim od dawna się tego domagał.









