W wywiadzie z Rio Ferdinandem, Robert Lewandowski przyznał, że w 2012 roku był bardzo blisko dołączenia do Manchesteru United.
Kariera Roberta Lewandowskiego kariera zaczęła rozkwitać dopiero po transferze do Borussi Dortmund. Głównie należy zwrócić uwagę na lata 2011-2014, kiedy w barwach BVB, Polak spisywał się świetnie.
36-latek obecnie błyszczy w hiszpańskiej La Lidze. Pod wodzą Hansiego Flicka w FC Barcelonie, napastnik nawiązuje swoją formą do tej z Bayernu Monachium, gdzie był jednym z najlepszych piłkarzy na świecie. Dla klubu z Monachium, Polski strzelec w 373 spotkaniach zdobył aż 342 gole i zanotował 57 asyst.
Lewandowski, w czasach, gdy reprezentował barwy Borussi Dortmund miał ofertę dołączenia do klubu z Old Trafford. Rio Ferdinand zapytał polskiego napastnika o tę sytuację z transferem do Manchesteru United. Doświadczony piłkarz przyznał, że miał nawet telefon od sir Alexa Fergusona.
– Pamiętam jedną rozmowę z Fergusonem, po której zdecydowałem się dołączyć do Manchesteru United. To było jakoś przed okresem przygotowawczym, graliśmy kilka meczy i wiedziałem, że do mnie zadzwoni. W jednym z takich spotkań zostałem zmieniony w przerwie meczu.
– Miałem telefon. W tamtym czasie mój angielski nie był na takim poziomie jak teraz. Tym bardziej, że miałem rozmawiać z takim gościem jak sir Alex Ferguson, który do mnie zadzwonił. Stresowałem, się tą rozmową, ale rozmawiał ze mną prostym angielskim. Zadzwonił i mówię “Cześć, jestem Robert Lewandowski”. Odpowiedział “Cześć, znasz szkocki akcent”. Wiedziałem co mam mu powiedzieć, oczywiście chciałem przejść do Manchesteru United.
– Pamiętam też rozmowę z prezydentem BVB, powiedział, że jestem dla nich zbyt ważny i to nie jest dobry czas na odejście.
– W 2012 roku zgodziłem się przejść do Manchesteru United, jeśli sir Alex Ferguson do ciebie dzwoni, nie możesz odmówić. Zwłaszcza, że miałem wtedy 22 albo 23 lata. Byłem szczęśliwy grając w Borussi Dortmund, aczkolwiek Manchester United był w swoim szczytowym momencie.









