Roy Keane wezwał Kobbie’go Mainoo, aby nie spuszczał głowy i próbował przebić się do składu Manchesteru United, zamiast rozważać inne możliwości. Wypowiedź byłego legendarnego pomocnika stanowi odniesienie do narastających spekulacji dotyczących przyszłości 20-latka na Old Trafford.
Mainoo rozegrał w obecnym sezonie zaledwie 11 spotkań Premier League pod wodzą Rubena Amorima, wszystkie po wejściu z ławki rezerwowych.
– Mainoo nie może zostać w Manchesterze United przez kolejne sześć miesięcy? Może pomyśleć, że menedżer odejdzie latem. Ma 20 lat. Co jest złego w tym, by zostać i uczyć się fachu? A nawet jeśli nie dostaje szansy? Wszyscy przez to przechodziliśmy. Czasami menedżer cię atakuje i musisz udowodnić mu, że się myli.
– Osobiście, nigdy nie czułem się stałym zawodnikiem pierwszego składu. Każdy dzień to szansa, żeby udowodnić swoją wartość, a kiedy menedżer wybiera drużynę, powie: “On musi grać”. Mainoo musi to sobie wbić do głowy. O co chodzi w piłce nożnej? Życie piłkarza polega na próbie udowodnienia ludziom, że się mylą.
– Mówiono o odejściu Bruno [Fernandesa] tego lata, może odejdzie w przyszłym roku. Czekaj na swoją szansę. Nie mam nic przeciwko wypożyczeniom – to może działać na korzyść wszystkich – ale czasami, największe wyzwanie dla zawodnika czeka właśnie tutaj, w Manchesterze United. Nawet jeśli menedżer mówi: “Nie dasz rady być przed Bruno”, musisz udowodnić, że się myli! – podsumował Keane.









