Manchester United odpadł w piątej rundzie Pucharu Anglii, po domowej porażce z Fulham. O zwycięstwie podopiecznych Marco Silvy zadecydował konkurs rzutów karnych, w której lepsza była drużyna z Londynu. Ruben Amorim podzielił się swoimi refleksjami po tym spotkaniu.
Kosztowna porażka
– Udało nam się strzelić bramkę w drugiej połowie, ale ten gol po stałym fragmencie gry, sprawił, że wiedzieliśmy już w przerwie, że będzie nam trudniej, musieliśmy wyżej pressować. Udało nam się to zrobić, zdobyliśmy bramkę i myślę, że mieliśmy najlepsze okazje w meczu. Czasami trochę odpuszczaliśmy. Nie da się kontrolować całego meczu, nie da się przez cały czas zakładać wysokiego pressingu, ale udało nam się dobrze czytać mecz.
Dobry okres w meczu
– Myślę, że przez 35 minut mieliśmy kontrolę nad meczem, utrzymywaliśmy się przy piłce i kreowaliśmy bardzo dobre sytuacje. Nie zawsze da się grać przez 90 minut w ten sam sposób, ale graliśmy długo w czasie, w którym graliśmy z większą pewnością siebie i większym posiadaniem piłki. Czasem się wygrywa, a czasem przegrywa. Wiedzieliśmy, że ten sezon taki będzie.
Kontry
– Garna [Alejandro Garnacho] czasami nie jest we właściwej pozycji do obrony, ale znajduje się w idealnym miejscu do kontrataków. Wiemy o tym i staramy się to wykorzystywać. Myślę, że to także kwestia jakości zawodników. Bruno Fernandes, Casemiro, Joshua Zirkzee robią ogromne postępy w grze kombinacyjnej i walczyli o każdą piłkę na całym boisku. Dzięki nim udało nam się stworzyć więcej sytuacji.
Brak szczęścia w serii rzutów karnych
– Na końcu rzuty karne mogą pójść w obie strony i to nie był nasz dzień. Starasz się uspokoić zawodników, ale oni wiedzą, że w takich momentach liczy się technika. Próbowaliśmy to zrobić, ale nie mieliśmy tego samego uczucia, co w meczu z Arsenalem. Wtedy to był nasz dzień, a dziś nie. Trenowaliśmy przed tym spotkaniem, rozmawialiśmy z zawodnikami, staraliśmy się wyczuć, kto czuje się pewnie, ale wszyscy chcieli podjąć się strzelenia rzutu karnego. Czasami brakuje tego małego szczęścia, aby przejść dalej.
Docenienie Bruno Fernandesa
– Potrzebujemy Bruno Fernandesa nieco niżej, w głębi pola, ponieważ jest najlepszym zawodnikiem do tej roli. Myślę, że w innych meczach brakowało nam pewności siebie, aby przenieść grę do przodu. Bruno [Fernandes] jest w tym najlepszy. Staram się go popychać, by pomagał drużynie i wprowadzał piłkę w trzecią tercję. Jeśli spojrzysz na mecz, to on jest tym, który daje z siebie wszystko dla tego klubu, wspiera kolegów. Nie znosi przegrywać, chce wygrywać i to jest idealne dla naszej drużyny.
Zaufanie do młodych zawodników
– Muszą być gotowi. To nasza tradycja, aby wprowadzać młodych zawodników do pierwszego zespołu. Chido Obi spisał się całkiem dobrze w tym meczu. Oczywiście, muszą jeszcze dużo poprawić, ale są gotowi, żęby grać dla Manchesteru United.
Nastrój po meczu
– Jest ciężko. Nie zamknę się w szatni po meczu. Oczywiście, widzieliście, że kiedy zawodnicy wrócili do szatni, byli rozczarowani i źli. Ja skupiam się tylko na poprawie gry. Nie można zmienić przeszłości, trzeba koncentrować się na przyszłości i to robimy. Czuję, że nasze pierwsze 35 minut było dobre, więc to jest nasz punkt odniesienia i możemy zbudować na tym formę na kolejne mecze.
Cel nadal jest taki sam
– Celem jest wygranie Premier League. Wiem, że w tym sezonie przegrywamy mecze i tracimy trofea, ale naszym celem jest ponownie zdobyć mistrzostwo. Nie wiem, ile to potrwa, ale na tym się skupiamy. Jeśli myślimy w ten sposób, to możemy cierpieć po porażkach, czasami bardzo cierpieć. Mamy swój cel i bez względu na wszystko, będziemy się na nim koncentrować. Nie da się przewidzieć, kiedy to się stanie. Coraz lepiej rozumiem zawodników i samą ligę. Wiem, co robić z zespołem teraz i w przyszłości. Zobaczymy, co przyniesie czas.
Spotkanie z Realem Sociedad w Lidze Europy
– To bardzo ważny mecz. Musimy zregenerować zawodników i zmobilizować tych, którzy są poza grą. Jak widzieliście, dzisiaj byli bardzo zmęczeni. Musimy dobrze wypocząć, abyśmy byli gotowi na te spotkanie. Myślę, że robimy postępy. Czuję, że zawodnicy są coraz pewniejsi z piłką i w ustawieniu, aczkolwiek musimy wygrywać mecze. Zwycięstwa pomagają nam budować pewność siebie, ale ważne jest też utrzymanie naszej koncepcji gry. Pokazujemy ją codziennie na analizach wideo i na treningach. Wykorzystujemy każdą jednostkę treningową i każdy mecz, aby się rozwijać.
– Trzeba po prostu skupić się na tym, co mamy do zrobienia. Jedyne, co mogę zrobić, żeby pomóc moim zawodnikom, to nie podnoszenie ich na duchu miłymi słowami, ale koncentracja na następnym meczu i analiza przeciwnika. Musimy przeanalizować ten mecz i iść dalej. Nie wiem, jak nauczyć zawodników pewności siebie, ale wiem, że wygrane nam ją dadzą, więc koncentrujemy się na kolejnym meczu.









