Ryan Giggs zauważył, że Michael Carrick przywrócił ekscytację na Old Trafford, natomiast były trener, Ruben Amorim, pozostawił drużynę w „całkiem dobrej sytuacji”.
W ciągu 15 tygodni od zwolnienia portugalskiego trenera, Manchester United przeszedł wyraźną transformację, a decyzja o powierzeniu zespołu byłemu pomocnikowi okazała się trafiona i inspirująca. Anglik wywindował drużynę na trzecie miejsce w Premier League, a sobotnie, ciężko wywalczone zwycięstwo 1:0 nad Chelsea tylko umocniło pozycję “Czerwonych Diabłów” w walce o Ligę Mistrzów.
– Po raz pierwszy od dawna znów można ekscytować się meczami – zaczął Giggs. – Oczywiście, mam kumpli, którzy mają karnety i nie mogą doczekać się kolejnego spotkania. Szkoda wyniku z Leeds w zeszły poniedziałek, bo był niefortunny, ale wszyscy trzymamy kciuki za Michaela. To były kolega z drużyny i świetny facet, więc chcemy, żeby mu się powiodło.
Walijczyk pochwalił krótkoterminowy wpływ Carricka na zespół i zdradził, że chciałby zobaczyć jego pracę w okresie przygotowawczym.
– Jestem pełen optymizmu, bo najtrudniejszą rzeczą dla menedżera jest wygrywanie meczów, a on to robi. W tej części sezonu trudno jest narzucić własną filozofię i zasady gry – dodał Giggs.
52-latek miał okazję tymczasowo zarządzać Manchesterem United w końcówce sezonu 2013/14, po zwolnieniu Davida Moyesa. Od tamtej pory klub zatrudnił pięciu stałych menedżerów, a Giggs uważa, że ostatni z nich pozostawił solidne podstawy do dalszego rozwoju zespołu.
– Myślę, że każdy menedżer, który obejmuje teraz stanowisko, jest trochę jak tymczasowy, ponieważ nie dostaje dużo czasu. Myślę, że jakieś 20–30 lat temu patrzyło się długoterminowo – kupowało się młodych zawodników, którzy może nie byli jeszcze gotowi, ale po dwóch, trzech latach mieli okazać się kluczowi. Teraz już się tak nie da… Trzeba działać krótkoterminowo i długoterminowo jednocześnie, i myślę, że Michael to zrobi.
– A innym znakiem dobrego menedżera jest zespół, który po sobie zostawia. Ruben Amorim zebrał sporo krytyki za sposób gry drużyny – nie podobało mi się to, ale tak naprawdę uważam, że niektóre z jego transferów były udane i dziś to widzimy. Chociaż jego dorobek prawdopodobnie nie jest imponujący pod względem wyników i występów, to zostawił klub i zawodników w całkiem dobrej sytuacji – zakończył legendarny zawodnik.









