Bruno Fernandes, kapitan Manchesteru United, w jednym z najnowszych wywiadów przyznał, że dołączając do Manchesteru United liczył na częstsze sięganie po trofea. Jednocześnie Portugalczyk podkreślił, że z optymizmem patrzy na przyszłość klubu pod wodzą Michaela Carricka.
Bruno Fernandes trafił do ekipy “Czerwonych Diabłów” w styczniu 2020 roku i do tej pory sięgnął wraz z tą drużyną po FA Cup oraz Carabao Cup. Jak sam przyznaje, to jednak stan znacznie poniżej jego oczekiwań.
“Oczekiwałem znacznie więcej”
Mający 31 lat pomocnik udzielił wywiadu stacji ESPN. W rozmowie podkreślił, że mimo wszystko przeżył w Manchesterze wiele dobrych momentów.
– Oczywiście, chciałbym zdobywać więcej trofeów – mówił Bruno Fernandes. – Nie jest to do końca to, czego oczekiwałem dla siebie i dla klubu.
– Mieliśmy jednak też bardzo dobre chwile. Dotarliśmy do kilku finałów. Część z nich wygraliśmy, część przegraliśmy. Moim celem zawsze było wygrywanie największych rozgrywek, a Premier League do nich należy. Wciąż mam to marzenie i wierzę, że uda mi się je spełnić.
Powrót do Ligi Mistrzów
Udana druga część sezonu pozwoliła Manchesterowi United zakończyć rozgrywki Premier League na 3. miejscu, co zapewniło klubowi powrót do Champions League – po raz pierwszy od sezonu 2023/2024.
– Liga Mistrzów to najważniejsze rozgrywki – kontynuował Portugalczyk. To miejsce, w którym możesz rywalizować z najlepszymi drużynami Europy i świata. Ja chcę grać na tym poziomie.
Michael Carrick odmienił Manchester United
Duża część poprawy wyników przypisywana jest Michaelowi Carrickowi, który objął zespół po zwolnieniu Rubena Amorima w styczniu. Anglik wygrał 12 z 16 spotkań jako tymczasowy szkoleniowiec, dzięki czemu w maju otrzymał propozycję stałego kontraktu.
– Wniósł do zespołu bardzo pozytywną energię. Byliśmy w trudnym momencie związanym ze zmianą trenera, a on starał się patrzeć na wszystko pozytywnie – komplementował piłkarz.
– Wprowadził nowe pomysły i inny styl gry. Dla niektórych zawodników było to bardzo ważne, ponieważ znów mogli stać się kluczowymi postaciami zespołu. Wyniki mówią same za siebie. Mamy nadzieję, że będziemy to kontynuować.









