Simon Stone przeprowadził ostatnio wywiad z Adamem Lawrencem, trenerem drużyny do lat 21, którego głównym tematem był Shea Lacey i jego ostatnie miesiące. Jak się okazuje, Lacey “wirtualnie” jest pełnoprawnym członkiem pierwszej drużyny.
Lacey zadebiutował w seniorskiej piłce w grudniu 2025 roku w meczu przegranym 2-1 z Aston Villą. 18-latek wystąpił także w obu meczach pod batutą Darrena Fletchera, przeciwko Burnley i Brighton. W meczu z “Mewami” Lacey ujrzał czerwoną kartkę.
Od przyjścia Michaela Carricka 18-latek usiadł na ławce tylko raz, strzelił aż sześć goli w trzech meczach drużyny U21. Zmagał się także z kontuzją łydki, ale wyzdrowiał i jest gotowy do gry. Sztab szkoleniowy Manchesteru United sądzi, że czerwona kartka Laceya – za którą publicznie przeprosił – odegrała wartościową rolę w jego rozwoju. Chwalił go Adam Lawrence:
– Shea to dość unikalny przypadek. Zawsze był na elitarnym poziomie technicznym. Z piłką potrafi robić rzeczy, które robi się na poziomie pierwszej drużyny. Późno rozwijał się jednak pod względem fizycznym, więc tacy piłkarze potrzebują więcej czasu i cierpliwości.
– Wkrótce będzie trenował z pierwszą drużyną i będzie szedł jej programem, a kiedy będzie potrzebny, to będzie grał dla U21. Miał jeden lub dwa drobne urazy, które trochę przeszkodziły mu w łapaniu rytmu, ale to z pewnością piłkarz, którym klub naprawdę się ekscytuje.
– Wierzymy, że to piłkarz, który w pełni może przejść na granie w pierwszej drużynie. Michael Carrick go wspierał. Rozumie on, jak ważne niektóre mecze są dla akademii.









