Nabierają tempa negocjacje w sprawie przeprowadzki Rasmusa Hojlunda do ekipy AC Milan. Rozwój sytuacji z bliska śledzi Igli Tare, dyrektor sportowy “Rossonerrich”, który ma zamiar przekonać napastnika Manchesteru United do zaakceptowania oferty jego klubu – donosi “La Gazzetta dello Sport”.
W weekend rozegrana została kolejna seria towarzyskich spotkań przedsezonowych, w tym m.in. niedzielny pojedynek na Stamford Bridge pomiędzy Chelsea a Milanem. Po zakończeniu meczu wraz z resztą drużyny nie wrócił do Włoch dyrektor sportowy Igli Tare.
Z kolei w sobotę na Old Trafford “Czerwone Diabły” podejmowały Fiorentinę. Pełne 90 minut poza boiskiem spędził Rasmus Hojlund, który jeszcze tego samego dnia miał spotkać się z kierownictwem klubu.
Jak czytamy w “La Gazzetta dello Sport”, 22-letniemu Duńczykowi zakomunikowano, że – w następstwie sfinalizowanych transferów Benjamina Sesko z RB Lipsk i Matheusa Cunhi z Wolverhampton Wanderers – drastycznie spadną jego szanse na regularną grę w nadchodzącym sezonie.
Hojlund nie chce opuszczać Manchesteru
Mimo pojawienia się mocnej konkurencji, były gracz Atalanty nie składa broni i nadal jest przekonany, że może powalczyć o miejsce w składzie u trenera Rubena Amorima.
Jest wielce prawdopodobne, że w najbliższych godzinach sam Tare włączy się w negocjacje i spróbuje porozmawiać z reprezentantem Danii w cztery oczy. Dotąd wszelkie ustalenia były prowadzone nieformalnie i przez pośredników.
Duńczyk priorytetem dla Milanu
Dla ekipy “Rossonerrich” Rasmus Hojlund stał się obecnie priorytetowym celem na pozycję nowej “dziewiątki”. Milan postrzega aktualną sytuację wokół 22-latka jako ciekawą okazję transferową, która pozwoliłaby zakontraktować partnera do gry dla Santiago Gimeneza.
Wcześniej mediolańczycy poświęcili sporo czasu na sondowanie dostępności Dusana Vlahovicia z Juventusu – ostatecznie ta opcja upadła ze względu na zbyt wysokie oczekiwania finansowe zarówno ze strony klubu, jak i piłkarza.
O wiele łatwiej będzie sfinalizować transakcję z Manchesterem United, który po transferze Benjamina Sesko potrzebuje skupić się na sprzedaży niektórych zawodników.
Jednak w momencie gdy “Czerwone Diabły” zgodziły się już na formułę wypożyczenia z opcją wykupu i gdy rozbieżności co do kwot (płatne wypożyczenie + wykup) zmniejszyły się na tyle, że obie strony zaczęły widzieć nić porozumienia, operacja niespodziewanie utknęła – z woli samego 22-latka.
“Rossonerrim” zależy na czasie
Jak donoszą włoscy dziennikarze, Rasmus Hojlund nie ma nic przeciwko Milanowi, a wręcz przeciwnie – docenia zainteresowanie ze strony tak utytułowanego klubu. Jednak, będąc zmuszonym do opuszczenia Old Trafford, wolałby odejść na zasadzie transferu definitywnego aniżeli wypożyczenia.
W związku ze zbliżającym się początkiem sezonu, “Rossoneri” nie zamierzają czekać w nieskończoność. Igli Tare daje sobie tydzień na domknięcie sprawy, a w przypadku niepowodzenia – Milan zacznie rozważać inne nazwiska.
W tym kontekście na liście potencjalnych wzmocnień mają znajdować się Nicolas Jackson z Chelsea, już wcześniej oferowany klubowi, a także Goncalo Ramos z Paris Saint-Germain.









