Ole Gunnar Solskjaer mówi, że znakomite zwycięstwo jego zespołu 4:0 nad Realem Sociedad w Turynie w zeszłym tygodniu pozostanie w szatni, kiedy Manchester United będzie gościł Hiszpanów na Old Trafford w czwartkowy wieczór.
“Czerwone Diabły” mają cztery bramki przewagi nad Realem Sociedad. Jednak Ole nie przyjmuje niczego za pewnik, a także podkreśla, że każdy mecz jest okazją dla graczy do ubiegania się o miejsce w drużynie w nadchodzących spotkaniach.
Podczas wywiadu przed meczem ze Stewartem Gardnerem z klubowych mediów menedżer omawia również możliwe zmiany w swoim zespole, prawdopodobne włączenie Ethana Galbraitha, podejście do spotkania gości oraz pięciolecie debiutu Marcusa Rashforda w Manchesterze United…
Wywiad z Ole Gunnarem Solskjaerem przed meczem z Realem Sociedad dla MUTV – treść oryginalna
Edinson Cavani, Scott McTominay i Donny van der Beek nie pojawili się w kadrze w weekend – jak przebiega ich rekonwalescencja?
– Nadal nie będzie ich w kadrze. Nie dołączyli do treningu, więc nie będą gotowi, nie.
A jak przebiega powrót do zdrowia Paula Pogby?
– Był na boisku treningowym i zaczął przyspieszać regenerację, ale to jeszcze za wcześnie, aby włączyć go z powrotem do kadry.
Czy są jakieś nowe problemy wśród piłkarzy po weekendzie?
– Nie. Będzie to mniej więcej ten sam skład. To jest pozytywne – przeszliśmy przez niedzielny mecz zdobywając trzy punkty i bez większych problemów kadrowych.
Ludzie będą naturalnie patrzeć na czwartkowy mecz i stwierdzą, że będzie to okazja do odpoczynku i rotacji – jak ty to widzisz?
– Przede wszystkim jest to test, ponieważ wiemy, że mamy wspaniałą drużynę. Wiemy, że zagraliśmy naprawdę dobrze na wyjeździe we Włoszech, więc traktujemy ten mecz jako mecz, który chcemy wygrać. Oczywiście będzie kilka zmian z powodu nieustępliwego harmonogramu spotkań. Nie sądzę, żeby ktokolwiek był tym zaskoczony, ale musimy rozegrać dobry mecz i dalej budować tempo, a każdy mecz to szansa na to, by zostać w pierwszej drużynie na następny tydzień.
Widzieliśmy Amada i Sholę Shoretire, którzy byli włączeni do kadry na poprzednie spotkania – czy to będzie dla nich kolejna okazja do gry?
– Są w kadrze, więc oczywiście istnieje możliwość, że pojawią się na boisku. To zależy od przebiegu gry. Oczywiście już zdecydowaliśmy, kto wystąpi w pierwszym składzie, ale nie powiem ci tego! [Uśmiecha się] Ale możesz mieć nadzieję, że prawdopodobnie zobaczysz jednego lub dwóch z nich.
Inni młodzi gracze, tacy jak Ethan Galbraith i Hannibal Mejbri – czy są blisko dołączenia do pierwszego składu?
– Będzie z nami Galbraith. Niestety Hannibal doznał kontuzji ramienia w meczu rezerw, więc nie będzie go przez kilka tygodni. Właśnie wchodził do składu i trenował z nami, ale to jest piłka nożna. Na pewno wróci silniejszy i wie, że nie jest daleko od pierwszej drużyny.
Czy dziwnie się gra takie spotkania, ponieważ macie cztery bramki zapasu – czy musicie się dodatkowo motywować na takie mecze?
– Nie sądzę, aby gracze wyszli na murawę, mając w głowie wynik poprzedniego spotkania. Przeanalizowaliśmy mecz i wiemy, że poszło nam dobrze. Były pewne dobre błędy i jestem prawie pewien, że nasi gracze chcieliby być częścią wyjściowej jedenastki na to spotkanie Oczywiście, w głębi duszy wiemy, że mamy cztery bramki przewagi, ale w tym tygodniu Real Sociedad pokonał Alaves 4:0, więc są zespołem, który umie strzelać gole.
Patrząc na to, co pisano w Hiszpanii na temat ich starcia z nami, wydaje się, że będą skoncentrowani na tym, by pokazać niedowiarkom, że się mylili…
– Każdy zawodowy piłkarz po prostu musi upewnić się, że daje z siebie wszystko w każdym meczu i tego właśnie oczekuję od mojego zespołu. Kiedy zaczynamy, chcemy wejść w to spotkanie dobrze i je wygrać.
Będzie to wyjątkowe wydarzenie dla Adnana Januzaja, który wróci na Old Trafford. Nie jestem pewien, czy ma coś do udowodnienia, ale z pewnością będzie chciał zrobić wrażenie na tym stadionie…
– Tak, oczywiście nie ma fanów, ale przybędzie na Old Trafford, czyli w miejsce, w którym powinien i mógł grać i będzie starał się zagrać najlepiej, jak potrafi. Każdy i tak daje z siebie wszystko i zawsze jest kolejny mecz, w którym możesz pokazać na co cię stać.
25 lutego minie dokładnie pięć lat od debiutu Marcusa Rashforda. Od tamtej pory grał dla Manchesteru United ponad 250 razy i zrobił wiele dobrego. Przypuszczam, że jego przykład pokazuje, jaka przyszłość może czekać na młodego gracza…
– Wiesz, wszystko jest możliwe. Kiedy dołączasz do tego klubu, niezależnie od tego, czy masz 6, 7, 10 czy 14 lat, jest to miejsce, w którym spełniają się marzenia. Marcus przez pięć lat był naprawdę wspaniały, a przed nami jeszcze więcej. Jest jeszcze młody i nadal będzie się poprawiał, a my musimy upewnić się, że będzie więcej takich jak on.









