Jeszcze przed ostatnimi meczami Anglii na Euro Jose Mourinho wbijał szpilki w Luke’a Shawa. Złe relacje menedżera i lewego obrońcy nigdy nie były tajemnicą i nawet po kilku latach Portugalczyk zdaje się mieć uraz do Anglika. Przed meczem z Niemcami “The Special One” jednak wreszcie uznał, że Shaw zasłużył na miejsce w jedenastce “Synów Albionu”, choć i tak pokusił się o kilka uszczypliwości.
– Według mnie Shaw grał dobrze, lepiej niż w swoim pierwszym meczu, bo podejmował więcej ryzyka i nie popełniał błędów – mówił Mourinho po meczu Anglii z Czechami. – Dla mnie to nie jest facet, który powinien wykonywać stałe fragmenty gry, lub być w polu karnym, by bić się w powietrzu. Jest bardzo szybki i ma wszelkie predyspozycje, by zostawać z tyłu przy rzutach rożnych, żeby pomagać w przekazywaniu piłki.
– Jednak może Gareth potrzebował lewej nogi, lub Shaw zrobił coś bardzo dobrego na treningu, czego nie pokazał w meczu. Nie ma jednak dramatu. Może przeciwko Niemcom wykona niezwykły rzut rożny i da tym zwycięstwo Anglikom. Fantastycznie.
– To dobry lewy obrońca na odpowiednim poziomie. Życzę mu powodzenia zarówno w klubie, jak i w kadrze narodowej – dodał były menedżer Manchesteru United.
Shaw i kadra Anglii przygotowują się do ważnego meczu z Niemcami w 1/8 Mistrzostw Europy, który odbędzie się we wtorek. Gdy Mourinho został zapytany o to, kogo wybrałby do podstawowej jedenastki na ten mecz, odpowiedział, że byłby to Shaw. Ben Chilwell zmuszony jest się izolować od reszty drużyny, więc Southgate i tak nie ma większego naturalnego wyboru na tę pozycję.









