Alan Shearer w programie Match of the Day skrytykował Benjamina Sesko po meczu z Tottenhamem Hotspur. Angielski napastnik stwierdził, że reprezentant Słowenii powinien zakończyć ten mecz z golem i dodał, że Sesko popełnił spory błąd, gdy dogonił go Micky Van de Ven w 85. minucie meczu.
Manchester United zremisował 2:2 z Tottenhamem na wyjeździe. Przez większą część meczu, “Czerwone Diabły” wygrywały po golu Bryana Mbeumo w pierwszej połowie, ale w końcówce “Spurs” zdołali najpierw wyrównać, a później wyjść na prowadzenie po golu Richarlisona. Wydawało się, że gospodarze zgarną trzy punkty, aczkolwiek w szóstej minucie doliczonego czasu gry, bramkę zdobył Matthijs de Ligt po dośrodkowaniu z rzutu rożnego.
Benjamin Sesko rozpoczął ten mecz na ławce rezerwowych. Słoweniec wszedł na boisku w 58. minucie meczu i łagodnie mówiąc, nie było to dobre wejście napastnika. Sesko miał jedną bardzo dobrą okazję do strzelenia bramki. 22-latek miał przed sobą tylko bramkarza Tottenhamu, ale dogonił go Van de Ven, który odebrał mu piłkę, a napastnik nabawił się kontuzji.
Alan Shearer skrytykował występ Benjamina Sesko w tym spotkaniu, twierdząc, że nie dopuszczalna jest strata piłki w takiej sytuacji.
– Sesko znowu miał trudności. Strzelił tylko dwa gole w 12. występach, a dzisiaj wszedł na boisko na 30 minut. Miał dwie naprawdę dobre okazje i szczerze mówiąc, powinien zdobyć bramkę. Drużyna dobrze to rozegrała, by umożliwić mu dojście do pierwszej sytuacji. Powinien szybciej oddać strzał, albo pobiec z piłką do przodu, by mieć lepszą pozycję do strzału. W Premier League nie dostanie tyle czasu, żeby poprawić sobie piłkę na prawą nogę.
– Ta sytuacja z 85. minuty [kiedy Sesko miał przed sobą tylko Vicario, a dogonił go Van de Ven] to dla mnie większa zagadka. Wiem, że brakuje mu pewności siebie, ale każdy napastnik wie, że nie można pozwolić środkowemu obrońcy dogonić cię.
– Musisz wbiec przed Van de Vena. W tym momencie powinien już mieć w głowie obraz tego, gdzie jest bramkarz i co chce zrobić. Wydaje mi się jednak, że on nie miał pojęcia, co chce zrobić, bo nawet nie zdał sobie sprawy, że Van de Ven jest za nim i go goni. Wiem, że brakuje mu pewności siebie, ale to jest sytuacja, w której naprawdę musi się poprawić.
– Nikt nie lubi patrzeć, jak schodzi z kontuzją i mamy nadzieję, że z jego kolanem wszystko będzie dobrze, ale to były dwie sytuacje, które na tym poziomie po prostu trzeba wykorzystać.









