Bruno Fernandes po przegranym meczu z ASEAN ALL-Stars w Malezji powiedział, że doświadczenie, które w czasie podróży nabywają wszyscy, także młodzi zawodnicy, jest bardzo ważne. Kapitan Manchesteru United podkreśla, że muszą dać z siebie wszystko dla kibiców, którym warto poświęcić swój czas.
Rozczarowująca porażka. Jaka jest twoja reakcja na chłodno?
– Nic. Oczywiście nie chcieliśmy przegrać, ale to dla nas i kibiców doświadczenie. Dobrze jest wyjechać z kraju, by doświadczyć czegoś nowego z tym klubem. Wielu młodych zawodników dostało szanse i to dla nich również dobre doświadczenie.
Czy któryś z nich przykuł w szczególności twoją uwagę?
– Nie, bo w większości trenują razem z nami, więc wiemy czego się spodziewać. Wszyscy wiemy, że akademia ma wielu zdolnych i ekscytujących zawodników i dzisiaj dostali szansę do pokazania się.
Czy warunki były dzisiaj trudne? Poziom wilgotności nie jest bowiem z reguły tak wysoki w Europie.
– Tak, ale były takie same dla wszystkich. Oczywiście jesteśmy świadomi, że oni są do tego przyzwyczajeni, ale nie wydaje mi się, żeby to robiło jakąś różnicę.
Czy teraz chcecie o tym zapomnieć, nauczyć się na błędach i iść dalej?
– Musimy po prostu cieszyć się kolejnym doświadczeniem w Hongkongu, by brać z niego jak najwięcej, dać czas kibicom na autografy i zdjęcia i to najwięcej ile możemy zrobić w czasie tej podróży.
Nie byliście tutaj od 16 lat – kibice z pewnością doceniają wasz pobyt tutaj. Czy to podbudowuje was jako zawodników?
– Oczywiście to bardzo miłe tu przyjeżdżać i doświadczać tego wszystkiego. Zawsze mówiłem, że podróż po świecie z klubem jest świetna. Musimy dać z siebie jak najwięcej, by to przeżycie dla kibiców było jak najlepsze.









