Gareth Bale ujawnił, że kiedy był zawodnikiem Tottenhamu Hotspur, Manchester United złożył mu wyższą ofertę niż Real Madryt, jednak jego serce było nastawione na transfer do hiszpańskiego klubu.
Były reprezentant Walii w 2013 roku zamienił White Hart Lane na Bernabeu za kwotę 85,3 miliona funtów. Sfinalizowanie transferu nastąpiło po długich i skomplikowanych negocjacjach, a saga z udziałem skrzydłowego ciągnęła się przez cały okres trwania letniego okna transferowego.
Bale, podczas rozmowy dla podcastu “Stick to Football” zdecydował się ujawnić, że oprócz Realu Madryt, jedynym klubem, który wystosował za niego oficjalną propozycję, był Manchester United.
– Rozmawiałem z Davidem Moyesem, ale moje serce i tak było zdecydowane na Madryt. Miałem też coś ustalonego z Danielem Levym, coś w rodzaju dżentelmeńskiej umowy. On nie chciał sprzedać mnie do swojego rywala. Mówił: „Nie chcemy wzmacniać innej drużyny”. Gdyby przyszła oferta z Hiszpanii, Włoch, Niemiec czy z jakiegokolwiek innego kraju, potencjalnie mógłbym tam trafić, zwłaszcza gdyby Tottenham nie zakwalifikował się do Ligi Mistrzów, a tak się stało.
– Mieliśmy więc tę dżentelmeńską umowę, chociaż Daniel bardzo to utrudniał. Myślę, że wybrałem właściwą opcję biorąc pod uwagę ostatnie 12 lat. Nie poszedłem w stronę wyższej pensji w Manchesterze United. Zaoferowali więcej pieniędzy, żeby mnie pozyskać, a także innego zawodnika, ale szczerze mówiąc, nie miało to większego znaczenia.
Bale zdobył pięć tytułów Ligi Mistrzów i trzy mistrzostwa Hiszpanii podczas swojej dziesięcioletniej kariery w Madrycie. W tym czasie strzelił 106 goli w 258 występach. Przed sezonem 2020/21, Walijczyk wrócił do Tottenhamu na roczne wypożyczenie, zanim w 2022 roku definitywnie opuścił drużynę “Królewskich”.









