Gary Neville na łamach telewizji Sky Sports jeszcze przed pierwszym gwizdkiem w meczu z Nottingham Forest wypowiedział się na temat zatrudnienia Michaela Carricka jako stałego menedżera w Manchesterze United.
– To odwrócenie całej sytuacji było znakomite. Carrick i jego sztab wykonali fantastyczną robotę od pierwszej minuty i pierwszych meczów z Manchesterem City i Arsenalem. W okresie przed jego przyjściem morale zdawały się niskie, a później urosły przez te dwa pierwsze mecze.
– Byli bardzo konsekwentni w “dowożeniu” meczów, w których nie grali świetnie. Byli razem, pokazywali więcej energii. Carrick ustabilizował klub, na boisku i poza nim. Na boisku, piłkarze czują się bardziej komfortowo. Poza nim, kibice są o wiele bardziej szczęśliwi. To przychodzi wraz z wynikami, ale generalnie znają Michaela, ufają mu.
– Po kilku latach turbulencji, to najlepszy okres w jakim klub się znajduje. On zasługuje na uznanie za to. Michael jest realistą. Widział, jak wygląda znakomity klub piłkarski. W ostatnich miesiącach widział też drużynę, która grała bardzo dobrze. Zrozumie jednak, że ciężka praca i wyzwania zaczynają się tak naprawdę teraz.
– Mają praktycznie zapewnione trzecie miejsce, Ligę Mistrzów. Gdy dostanie już pracę, to wtedy naprawdę zacznie się dla niego wyzwanie. Wykonał fantastyczną pracę jako menedżer tymczasowy, ale stały menedżer ma inny rodzaj presji, oczekiwań.
– Manchester United potrzebuje wielu piłkarzy, wie o tym Michael i każdy kibic. Jest pewien szkielet pięciu, sześciu piłkarzy wokół których możesz budować, ale poza tym muszą być jakieś dodatki do składu, by podnieść jakość. Jeśli na pewnych pozycjach będziesz miał dwie, trzy kontuzje, to wszystko się rozleci dość szybko.
– Z Ligą Mistrzów w przyszłym sezonie i meczami w środku tygodnia będą musieli wesprzeć Michaela latem. Jestem pewien, że taki jest cel.









