Gudjohnsen, Hasselbaink i Bosnich komentują transfer Odiona Ighalo

Sky Sports Paweł Waluś
Zmień rozmiar tekstu:

Zaskakujące wypożyczenie Idiona Ighalo do Manchesteru United wciąż jest szeroko komentowane w piłkarskim świecie. Niektórzy twierdzą, że jest to pokaz nieudolności Manchesteru United, inni wykazują zrozumienie ze względu na sytuację z kontuzjami. A co na ten temat uważają Eidur Gudjohnsen, Jimmy Floyd Hasselbaink i Mark Bosnich?

Dosyć spokojnie zimowe okienko transferowe zakończyło się nerwowym poszukiwaniem napastnika przez Manchester United. Kontuzja Marcusa Rashforda sprowokowała klub do manewrów w dosłownie ostatnich godzinach okienka, co poskutkowało pozyskaniem Idiona Ighalo.

Były napastnik Watfordu został wypożyczony do końca sezonu, co sugeruje nam, że jest jedynie tymczasowym zastępstwem. Wcześniej klub nieudanie starał się pozyskać Erlinga Haalanda, który wybrał Borussię Dortmund oraz Joshuę Kinga, jednak żądania finansowe Bournemouth okazały się zbyt wysokie.

W podcaście „Transfer Talk” Eidur Gudjohnsen, były piłkarz m. in. Chelsea stwierdził, że Manchester United zawsze będzie miał problem ze sprowadzeniem topowego napastnika w styczniu.

– Musimy postrzegać ten transfer przez okres, w którym został dokonany – zwraca uwagę Gudjohnsen, zapytany o to, jak daleko w tyle został Manchester United. – Nie sądzę, żeby jakiś topowy napastnik był dostępny w tym momencie. Jednak nie wydaje mi się również, że najlepsi napastnicy będą jeszcze chętni, aby dołączyć do United.

odion ighalo
Getty Images

Jimmy Floyd Hasselbaink przypuszcza zaś, że Odion Ighalo prawdopodobnie nie był nawet trzecim wyborem Manchesteru United, biorąc pod uwagę fakt, że od 2017 roku grał w chińskiej lidze.

– Musi być najszczęśliwszym człowiekiem na świecie! Wyjechał do Chin, występował tam przez dwa i pół roku, od czasu gry w Watfordzie nikt go nie widział w Europie. I wtedy zostaje wypożyczony do United. Takie rzeczy się nie zdarzają! – mówił Hasselbaink.

– To pokazuje jak daleko jest Manchester United za Liverpoolem, Manchesterem City, a nawet Chelsea. Czeka ich dużo pracy. Potrzebowali kogoś na tę pozycję, ale nie sądzę, żeby [Ighalo] był ich numerem jeden, dwa, a nawet trzy. Dostanie jednak swoją szansę i przekonamy się czy będzie potrafił ją wykorzystać.

Hasselbaink dodaje, że trudności, które napotyka Manchester United na rynku transferowym są trudne do zrozumienia, zwłaszcza po tym, jak latem sprzedali Romelu Lukaku i wypożyczyli Alexisa Sancheza.

– Od dawna wiedzieli, że potrzebują nowego napastnika. Nie wiem ile mają pieniędzy, ale to Manchester United. Jeśli potrzebują goli, to czemu nie rzucili się na [Danny’ego] Ingsa? Jest w tej chwili w gazie. Albo na [Raula] Jimeneza – czemu tam nie rzucić pieniędzy? Próbowali z [Erlingiem] Haalandem, ale on wybrał Dortmund!

Nieco inną perspektywę na całą sytuację ma były bramkarz „Czerwonych Diabłów” Mark Bosnich. Uważa on, że Odion Ighalo nie ma nic do stracenia w Manchesterze United i posuwa się do odważnego stwierdzenia, że Nigeryjczyk może mieć podobny wpływ jak swego czasu Eric Cantona.

cantona

– To był awaryjny transfer – nie ma wątpliwości Bosnich. – Nie rozumiem ludzi zaskoczonych tym ruchem, tak się musiało stać po tym, jak wypadł Marcus Rashford. Czołowa czwórka jest wciąż do zdobycia dla United, więc musieli kogoś pozyskać.

– Nikt nie spodziewa się po nim wielkich rzeczy, [Ighalo] nie ma nic do stracenia. Musieli jednak kogoś sprowadzić na tę pozycję. Nigdy nie wiadomo co się wydarzy. Dawno, dawno temu Manchester United ściągnął pewnego Francuza, po którym również nie spodziewano się wiele, a on zapewnił im sezon pełen sukcesów – mówił Bosnich, mając na myśli Erica Cantonę.

Bezbramkowy remis z Wolves sprawił, że „Czerwone Diabły” wylądowały na siódmej pozycji w tabeli, tracąc sześć punktów do czołowej czwórki. Bosnich zapewnia jednak, że wciąż mogą zakwalifikować się do Ligi Mistrzów.

– Nie mam wątpliwości, że wciąż mają na to szansę. Sześć punktów na tym etapie sezonu to nic. Pod wielkim znakiem zapytania stoi ich styl gry, bo nie zdobywają goli. Ludzie byliby o wiele pewniejsi, gdyby oglądali dobre widowiska i mogli stwierdzić, że ten zespół zmierza w konkretnym kierunku.

– Ja wierzę, że tak właśnie jest. Zupełnie innym pytaniem pozostaje, czy do końca sezonu będą potrafili dopełznąć do czołowej czwórki. Niezależnie od tego co mówią inni, wciąż są w grze i mogą tego dokonać – podsumował Bosnich.

Powiązani zawodnicy

Podobne wpisy

Najnowsze

Rankingi

Najwyższa średnia

# Zawodnik Śr. ocena
1. 7,65
2.
Casemiro
Casemiro Pomocnik
7,20
3. 7,12
4.
Matheus Cunha
Matheus Cunha Napastnik
7,08
5. 6,99

Najwięcej bramek

# Zawodnik Bramki
1.
Bryan Mbeumo
Bryan Mbeumo Napastnik
12
2. 12
3. 9
4.
Casemiro
Casemiro Pomocnik
9
5.
Matheus Cunha
Matheus Cunha Napastnik
9

Najwięcej asyst

# Zawodnik Asysty
1. 22
2. 4
3.
Bryan Mbeumo
Bryan Mbeumo Napastnik
3
4.
Amad Diallo
Amad Diallo Napastnik
3
5.
Diogo Dalot
Diogo Dalot Obrońca
3

Bestsellery w sklepie