Lato nie przyniosło rewolucyjnych zmian w środku pola Manchester United, a kibice zastanawiają się, czy klub rzeczywiście miał ku temu powody. Sezon dopiero się rozpoczyna, a przed „Czerwonymi Diabłami” kilka istotnych wyzwań.
Manchester United rozważał sprowadzenie nowego pomocnika w letnim oknie transferowym, jednak ostatecznie nie zdecydował się na wzmocnienie tej formacji. Wielu zadaje sobie pytanie, czy ta decyzja nie okaże się kosztowna. Jak informuje Manchester Evening News, pomoc nie była priorytetem, ponieważ w drużynie już znajdują się zawodnicy uznawani za silnych i wszechstronnych.
Do dyspozycji Rubena Amorima są: Bruno Fernandes, Casemiro, Manuel Ugarte, Mason Mount oraz Kobbie Mainoo, a trener musi poradzić sobie w pierwszej części sezonu, korzystając z tego zestawienia. Toby Collyer mógł zapewnić dodatkowe wsparcie w środku pola, jednak Amorim zdecydował się wypożyczyć młodego zawodnika do West Brom na cały sezon, uznając, że nie otrzymałby odpowiedniej liczby minut.
Jeżeli Manchester United nie awansuje w tym sezonie do ćwierćfinału Pucharu Anglii, kampania 2025/26 będzie dla nich pod względem liczby rozegranych meczów najkrótszą od sezonu 1914/15 (z wyłączeniem sezonów przerwanych przez wojnę).
Dzieje się tak z powodu braku awansu do europejskich pucharów oraz sensacyjnej porażki w Carabao Cup z Grimsby w ubiegłym tygodniu. Manchester United przystąpi do Pucharu Anglii dopiero po świętach, co oznacza, że do styczniowego okna transferowego czekają ich wyłącznie mecze Premier League. Do stycznia Manchester United rozegra zaledwie 16 spotkań ligowych. Zarząd uznał, że Bruno Fernandes, Casemiro, Ugarte, Mount i Mainoo wystarczą do tego czasu.
Istnieje również przekonanie, że Sekou Kone może jeszcze w tym sezonie wnieść coś do pierwszej drużyny. Kone nie zagrał ani minuty podczas amerykańskiego tournee, ale sztab wierzy, że z czasem może stać się przydatny. Wydaje się jednak mało prawdopodobne, by Kone odegrał znaczącą rolę w pierwszej części sezonu.
Młody zawodnik balansuje na granicy pierwszego składu i potrzebuje więcej czasu na treningach, aby przekonać do siebie Amorima. Kone wystąpił w meczu drużyny U-21 przeciwko Tamworth w National League Cup w ubiegłym miesiącu i doznał urazu głowy. Trafił do szpitala, a spotkanie zostało przerwane z powodu braku karetki zastępczej.
Pomocnik spędził noc w szpitalu, lecz następnego ranka został wypisany. Jak podaje Manchester Evening News, Kone czuje się dobrze, jego sytuacja zdrowotna jest w porządku i wkrótce wróci do treningów. Niewykluczone, że wystąpi w zamkniętych sparingach U-21 przeciwko PFA i Aston Villi podczas przerwy reprezentacyjnej.
Manchester United zapłacił około 1 miliona funtów za Kone, sprowadzając go z malijskiego klubu Guidars FC. Transfer uznano za mało ryzykowny, biorąc pod uwagę niewielką kwotę. Kone szybko zaaklimatyzował się w Manchesterze, częściowo dzięki pomocy Tommy’ego Rowe’a, który intensywnie uczył się francuskiego, by móc z nim rozmawiać. Travis Binnion (trener U-21) również podjął naukę francuskiego, jednak to Rowe został szczególnie wyróżniony za swoje zaangażowanie w komunikację z zawodnikiem.
Na początku tego roku Binnion powiedział dla “MEN”:
– To dobry zawodnik i mamy wobec niego duże oczekiwania. Gdy sprowadzasz jakiegokolwiek gracza, musisz mieć wobec niego oczekiwania, bo inaczej po co go sprowadzać? Widać po chłopakach z pierwszej drużyny, że poprzeczka jest wysoko, ale nagroda też jest duża. Nasi zawodnicy muszą być gotowi, być może szybciej niż w innych wielkich klubach, co jest dużą zaletą dla graczy akademii. Ale to nie jest takie proste.
– Trenował już wiele razy z pierwszą drużyną, ale jak widzisz dziś i w ostatnich meczach, kluczowy dla jego rozwoju jest czas gry. Na tej pozycji w pierwszej drużynie mamy zdrową rywalizację, a wymagania są naprawdę wysokie. Napastnik może sobie pozwolić na więcej błędów, może bardziej eksperymentować.
– Mecze są bardzo ważne, żeby przyzwyczaić się do stylu gry, intensywności angielskiej piłki i podejmować lepsze decyzje dzień po dniu, w każdym spotkaniu. Gdyby tylko trenował i grał od czasu do czasu, rozwijałby się wolniej.
Manchester United liczy, że Kone szybko zrobi postępy i wniesie swój wkład w grę pierwszego zespołu w tym sezonie. Klub jednak nie zamierza przyspieszać tego procesu, ponieważ zawodnik został sprowadzony latem z myślą o przyszłości.









