Gary Neville od lat należał do najbardziej zaciekłych obrońców Wayne’a Rooneya. Były klubowy i reprezentacyjny kolega kapitana “Czerwonych Diabłów” uważa jednak, że Jose Mourinho będzie miał problem ze znalezieniem pozycji dla Anglika.
– Zawsze patrzę na czas, gdy zamierzam powiedzieć coś, co może wskazywać na prawdopodobne zmiany na boisku. To była chyba 18. minuta meczu, gdy Mata, Martial i Rashford zaczęli rozgrzewkę.
– Mecz nie szedł po ich myśli. City dominowało na boisku, natomiast United nie potrafiło wyjść z kontratakiem, brakowało im energii, żeby się przeciwstawić. Nie byłem zdziwiony widząc zmiany Lingarda i Mkhitaryana – zauważył Neville.
– Wayne Rooney został przesunięty z “dziesiątki” na prawe skrzydło, chociaż Mourinho mówił przecież, że “dziesiątka” to pozycja Rooneya. Jose ma ten samym dylemat, co kilku ostatnich menedżerów, którzy mieli do czynienia z Rooneyem. Czy wystawisz go jako klasyczna “dziesiątka”? Jako napastnik? Może w pomocy? A może na lewym skrzydle?
– Patrząc realistycznie, Rooney będzie grał na różnych pozycjach i Mourinho z pewnością to zauważył. Menedżer potrzebował większej siły fizycznej w pomocy, więc przesunął Pogbę i Fellainiego do przodu. Za ich plecami grał Herrera, a na lewym skrzydle Rashford, który od razu zaznaczył swoją obecność na boisku – stwierdził Anglik.









