ayden heaven1 e1738527030210
manutd.com

Od Arsenalu do Manchesteru United. Wywiad z Aydenem Heavenem i jego mamą: Nie spodziewałem się debiutu tak wcześnie

Kamil Jary
Zmień rozmiar tekstu:

Laurie Whitwell z The Athletic przeprowadził wywiad z zimowym nabytkiem Manchesteru United, który stawia coraz pewniejsze kroki w składzie “Czerwonych Diabłów”. Zawodnik oraz jego mama, która jednocześnie jest jego agentką, wspominali debiut w Premier League, który miał miejsce 9 marca przeciwko Arsenalowi — zaledwie miesiąc po opuszczeniu londyńskiego klubu, dla którego zagrał tylko raz.

Artykuł The Athletic – treść oryginalna:

– Byłem pewny siebie, szczerze mówiąc, bo trenowałem z nimi codziennie, więc znałem każdego zawodnika i jego atuty. To było surrealistyczne przeżycie, jeden z najlepszych momentów w moim życiu.

Na trybunach Old Trafford jego mama – Lisa, była znacznie bardziej spięta. Od ośmiu lat prowadzi salon kosmetyczny w Essex i zaprosiła jedenastoosobową grupę znajomych i klientek, by obejrzeli mecz razem z nią.

– Wszyscy wspierali nas przez cały czas. Widzieli, jak wybiegam z salonu, żeby go odebrać, zawieźć na trening. Widzieli, jak kończę pracę i jadę do Niemiec na turniej.

– Moment debiutu ligowego był cudowny. Siedzieliśmy tuż pod lożą komentatorską, więc widzieliśmy ławkę rezerwowych i jak się rozgrzewa. Mówiłam: ‘Pewnie nie wejdzie, ludzie’. Myślałam, że to za wcześnie, ale rozgrzewał się bardzo długo. Potem wszyscy siedzimy i nagle: ‘O mój Boże, wchodzi na boisko’

W przerwie meczu 18-letni Heaven zastąpił kontuzjowanego Leny’ego Yoro i zaprezentował się bardzo dojrzale, biorąc pod uwagę jego wiek i fakt, że był to dopiero jego trzeci mecz na poziomie seniorskim. Wcześniej zagrał 10 minut dla Arsenalu przeciwko Preston North End w Pucharze Ligi w październiku, a potem cały dogrywkę dla Manchesteru United w meczu FA Cup z Fulham tydzień wcześniej.

Zapytany, czy obecność mamy i jej przyjaciółek wywołała dodatkową presję, Heaven śmieje się:

– Jest jeszcze 75 tysięcy innych ludzi…

Lisa kontynuuje temat, zwracając się do syna:

– Ja kiedyś biegałam 800 metrów i myślałam: ‘O Boże, mój tata tu dziś jest, muszę wygrać’. Ty nie masz takiego odczucia?

Heaven przęcząco kręci głową.

Ich więź jest silna i pełna miłości, ale łączy ich także formalna relacja – Lisa reprezentuje syna jako licencjonowana agentka FIFA. Kiedy Ayden jako 16-latek został zaproszony na trening z pierwszym zespołem Mikela Artety, Lisa zaczęła naukę i w 2024 roku, po egzaminie na stadionie Wembley, zdobyła licencję agenta.

– Trzeba się kształcić. Zajęło mi to rok – to było jak nauka zupełnie nowego biznesu, nowych przepisów.

– Od kiedy miał trzy lata i pierwszy raz kopał piłkę, widzieliśmy, że ma obsesję na punkcie futbolu. I przez te wszystkie lata czułam, że jestem jedyną osobą, której mogę zaufać, że doprowadzi go do pełni potencjału. Widziałam, ile pracy wkłada za kulisami, a żaden agent, którego poznałam, nie przekonał mnie, że rozumie go jako zawodnika i zna nasze wyzwania i właściwą drogę dla niego.

Lisa aktywnie uczestniczyła w transferze syna z Arsenalu do Manchesteru United podczas zimowego okienka, współpracując z prawnikami sportowymi Clintons Solicitors – Andym Squires Mayem i Karimą Bouzidim. Eintracht Frankfurt mocno zabiegał o zawodnika. Zaprosił go nawet na mecz na własnym stadionie. Poważne zainteresowanie wyraziły także Barcelona, Chelsea i Marsylia. Ostatecznie przekonały “Czerwone Diabły” zapraszając go na mecz Ligi Europy z Rangersami.

– To był mecz, który przesądził. Nigdy wcześniej nie byłem na tak głośnym stadionie. Obsługa w loży dyrektorskiej była też bardzo uprzejma. Patrząc na zespół, wyobrażałem sobie siebie w tej drużynie. Trójka z tyłu pasuje mi idealnie.

Spotkał się krótko z sir Alexem Fergusonem oraz Jasonem Wilcoxem. Dyrektor sportowy Manchesteru United, przekonywał go do tej roli, widząc w nim zawodnika idealnego na lewą stronę defensywy w systemie Rubena Amorima.

– Poznałem Jasona w Carrington, oprowadzał nas po ośrodku, a potem spotkaliśmy Rubena na boisku. Rozmawialiśmy przez jakieś pięć minut. Powiedział, że mi pomoże.

Klub zapłacił 1,5 miliona funtów rekompensaty za pozyskanie Heavena na sześć miesięcy przed końcem kontraktu z Arsenalem.

– To był czas na nowe wyzwanie, inne miejsce w kraju, inny styl gry. Czułem, że mam większe szanse, by przebić się do pierwszej drużyny. Jak na razie się udaje i chcę to kontynuować.

Ayden Heaven zagrał w sześciu oficjalnych meczach dla drużyny. Wystąpiłby częściej, gdyby nie uraz więzadeł kostki, którego nabawił się w marcu w meczu z Leicester. Po tym meczu i świetnym występie przeciwko Realowi Sociedad w Lidze Europy, Wayne Rooney pochwalił go na antenie BBC:

– Grać w Manchesterze United w wieku 18 lat to ogromna presja. Zwłaszcza jako środkowy obrońca, gdzie nie można sobie pozwolić na błędy. A on wyglądał, jakby grał tam od lat – to największy komplement, jaki mogę dać.

Heaven został przesunięty na pozycję stopera dopiero dwa lata temu, z inicjatywy Pera Mertesackera. Do 11. roku życia grał jako napastnik, potem był skrzydłowym i pomocnikiem.

– Dopiero w wieku 15 lat przeszedłem do defensywy, a na środek obrony jako 16-latek. Wcześniej grałem na lewej obronie. Przeszedłem przez wiele pozycji, ale trenerzy uznali, że tu pasuję najlepiej i mieli rację.

Lisa początkowo była sceptyczna.

– Mertesacker powiedział: ‘On nie jest pomocnikiem, nie jest skrzydłowym – to obrońca’. A ja na to: ‘Nie, on to klasyczna szóstka, box-to-box’. Potem zobaczyłam go na środku defensywy z lewej strony i pomyślałam: ‘OK, miał rację’. Per widział w nim coś, czego nikt inny nie dostrzegał.”

Lisa zawsze była zdeterminowana, by walczyć o przyszłość syna. Woziła go na treningi i testy, również do klubów amatorskich w Edmonton w Londynie. Tottenham nie złożył oferty, a po czterech latach w West Hamie został zwolniony w wieku 12 lat. Chelsea zaprosiła go na testy, ale nie poszło dalej. Fulham było zainteresowane, ale dojazd był zbyt uciążliwy. W końcu Arsenal go zakontraktował.

– Miałem wtedy wiele niepowodzeń, ale one mnie ukształtowały jako człowieka – mówi Heaven.

Wszystkie podróże i cierpliwość zaczęły przynosić efekty, gdy Heaven w wieku 16 lat trenował z pierwszym zespołem Arsenalu, w którym byli Bukayo Saka i Martin Ødegaard. Tyle że nie powiedział o tym mamie od razu.

– Nie miał jeszcze nawet GCSE (odpowiednik egzaminu ósmoklasisty), a ja dostaję screeny i zdjęcia od ludzi. Mówię: ‘Ayden, to się naprawdę wydarzyło?’. A on: ‘Aha, tak’. Po prostu nic go nie rusza– mówi Lisa.

Heaven dodaje:

– Kiedy dostajesz status stypendysty, masz dzień otwarty w London Colney, gdzie trenujesz z drużyną U-18. Tego dnia U-18 trenowało razem z pierwszym zespołem. To był pierwszy raz, kiedy zobaczyłem niektórych z tych zawodników na żywo. Grałem wtedy w środku pola. Widziałem ich wcześniej na Emirates, ale stanąć obok nich i słuchać, jak mówi Mikel (Arteta), to było jak sen. Byłem trochę oszołomiony.

– Trening był bardzo pouczający. Masz znacznie mniej czasu przy piłce. Nie możesz sobie pozwolić na tyle dotknięć co w akademii, bo zaraz ją stracisz.

Po przejściu do Manchesteru United przyszły kolejne lekcje.

– Darren Fletcher bardzo mi pomaga na treningach i w meczach. Już pierwszego dnia w Carrington ze mną porozmawiał. Myślę, że często wspiera młodych zawodników. Tak samo Harry Maguire – przed meczami często rozmawiamy o taktyce.

Mason Mount także sam przywitał pierwszego dnia Aydena w klubie. Wcześniej spotkali się podczas letniego sparingu Arsenalu z Manchesterem United w Los Angeles. Heaven sfaulował wtedy Mounta od tyłu.

– Spotkałem go potem w stołówce i powiedział, że pamięta, jak go skosiłem w pierwszej minucie.

Lisa przeprowadziła się do Manchesteru razem z synem oraz młodszymi dziećmi – czteroletnią Neveah i trzyletnim CJ-em. Najstarsza córka, 21-letnia Ariana, jest na ostatnim roku studiów prawniczych. Heaven, który wcześniej mieszkał u rodziny zastępczej w Arsenalu, musi się trochę przystosować.

– Czasami rano nie mogę spać, bo maluchy już są na nogach – mówi piłkarz.

– Kiedy [Ayden] wraca do domu, to jakby się rozładowywał. Biega z nimi, tarzają się po podłodze, bawią się w bobsleje. Strzela im piłką, ustawia ich na bramce. Kiedy widzą go w telewizji, mówią: ‘To Ayden!’. Ale to dla nich normalne – całe życie znają tylko to. Urodziłam, a dwa dni później już jechaliśmy na jego trening.

Dziś zawodnik może już sam prowadzić auto, ale jego mama wciąż lubi wozić go na treningi.

– Nie spodziewałam się tego – jakieś sześć miesięcy po jego 17. urodzinach przyszedł do domu z papierem, a ja: ‘O mój Boże, to znaczy, że Ayden ma prawo jazdy!’. Chciałam jeszcze przez chwilę być jego taksówką. ‘Będę cię dalej wozić’.

Na Old Trafford rodzina natknęła się na niespodziewane powitanie – na Stretford End od 2022 roku wisi baner z napisem „Manchester Is My Heaven”, nawiązujący do słów sir Matta Busby’ego.

– Szaleńczy zbieg okoliczności – mówi Heaven.

Lisa musiała zrobić sobie zdjęcie pod banerem podczas wycieczki po stadionie.

– Już wisi u nas w domu, powiększone – śmieje się.

Debiut Heavena w koszulce Manchesteru United przyszedł cztery tygodnie później – wszedł za Maguire’a w meczu Pucharu Anglii przeciwko Fulham.

– Nie wiedzieliśmy, że będzie dogrywka, więc raczej nie miałem grać. Nie spodziewałem się debiutu tak wcześnie, ale czułem, że jak już zagram, to coś pokażę. Myślę, że dobrze broniłem. W dorosłej piłce piłka częściej jest w powietrzu. Przeciwko Fulham cały czas wrzucali na Raula Jimeneza, musiałem to wybijać. Podobnie z Arsenalem – oni też dużo wrzucają. Wiedziałem, czego się spodziewać.

Przed wejściem na boisko trener Ruben Amorim powiedział mu: „Bądź sobą, zachowaj spokój, graj prosto”.

– To też często słyszę od starszych kolegów: ‘Pierwsze 10 minut wejdź w grę, nie kombinuj, nabierz pewności siebie’.

To właśnie pewność siebie to coś, co Amorim ceni u Heavena. W marcu mówił:

– Naprawdę podoba mi się jego pewność siebie. Lubię jego szybkość, dobrze broni w polu karnym, jest dość kompletny, ale Premier League to inne wyzwanie, dlatego ostrożnie go prowadzimy – on wciąż jest bardzo młody.

Heaven mówi, że trener bardzo mu pomógł:

– Na treningach zawsze stara się znaleźć dla mnie najlepsze rozwiązanie. Jeśli źle podam, zawróci akcję i pokaże mi, jak mogłem to zrobić lepiej.

Oboje z mamą lubią razem oglądać mecze, już po powrocie do domu. Jedno nagranie trudno było jednak obejrzeć – Heaven skręcił kostkę w meczu z Leicester 16 marca, broniąc przed Daką.

– To był największy ból, jaki kiedykolwiek czułem. Było ciężko, bo właśnie zaczynałem swoją przygodę. Psychicznie to trudne. Zazwyczaj szybko dochodzę do siebie. Jak dostanę kopniaka w meczu, to po dwóch dniach już nic nie czuję.

Lisa kontynuuje:

– Byłam wtedy na meczu. Krzyczę: ‘Wstawaj, Ayden, wstawaj’. A on nie wstaje. Pomyślałam: ‘O nie, to niedobrze’. Po meczu jeszcze trzymała go adrenalina, ale następnego dnia kostka była spuchnięta, a on sam wyglądał jakby nie był sobą. Musiałam pomagać 193-centymetrowemu facetowi chodzić. Nigdy wcześniej nie był kontuzjowany.

Heaven pauzował cztery tygodnie, wrócił na ławkę na mecz z Newcastle 13 kwietnia, ale dzień później znów doznał nawrotu urazu. Klub był bardzo ostrożny i piłkarz wrócił dopiero 16 maja w meczu z Chelsea. Zagrał też w ostatnim meczu sezonu – zwycięstwie 2:0 z Aston Villą.

Ludzie z klubu przysłali mu specjalny kompres chłodzący Game Ready, który Lisa codziennie napełniała lodem. W Carrington Heaven miał też okazję lepiej poznać fizjoterapeutów i trenerów przygotowania fizycznego, m.in. Michaela Clegga.

– Kiedy jesteś kontuzjowany, rzadziej widzisz trenerów. Większość czasu spędzasz z fizjoterapeutami i trenerami od siły i kondycji. Bardzo mi pomogli.

Heaven był rezerwowym w finale Ligi Europy, ale pojechał z drużyną na letnie tournée i strzelił ostatniego gola sezonu – głową po dośrodkowaniu Amada w meczu z Hongkongiem (3:1).

– Chcę zdobywać więcej goli po stałych fragmentach. Widzisz Gabriela, van Dijka, czy Maguire’a – bronią i jeszcze strzelają głową. To duży atut. To też kwestia mentalna – musisz wierzyć, że strzelisz tego gola.

W tamtym meczu świetnie spisał się też Chido Obi, inny wychowanek Arsenalu, który strzelił dwa gole.

– Jesteśmy dobrymi kumplami. Znam go, odkąd miał 12 lat – zawsze grał z moim rocznikiem. Chido jest spokojniejszy, niż myślisz. Strzelił dwa gole i zachowuje się, jakby to była codzienność.

Tournée po Azji pokazało Heavenowi skalę popularności klubu. Doświadczył tego jeszcze zanim zadebiutował.

– Byłem w Trafford Centre w sobotę wieczorem, tuż po podpisaniu kontraktu. Myślałem, że jestem jak w Londynie – nikt nie zwróci uwagi. A tu ludzie mnie rozpoznawali. To było szalone. To wielki zaszczyt i podchodzę do tego z pokorą. Chcę, żeby tak pozostało. To niewiarygodne, jak wielki jest ten klub.

– Wszyscy wiemy, że ostatni sezon nie był najlepszy. Teraz mamy jeden mecz tygodniowo, więc będzie dużo czasu na przygotowania. Myślę, że to może zadziałać na naszą korzyść i pozwolić zakończyć sezon jak najwyżej.

Powiązani zawodnicy

Podobne wpisy

Najnowsze

Rankingi

Najwyższa średnia

# Zawodnik Śr. ocena
1. 7,65
2.
Casemiro
Casemiro Pomocnik
7,20
3. 7,12
4.
Matheus Cunha
Matheus Cunha Napastnik
7,08
5. 6,99

Najwięcej bramek

# Zawodnik Bramki
1.
Bryan Mbeumo
Bryan Mbeumo Napastnik
12
2. 12
3. 9
4.
Casemiro
Casemiro Pomocnik
9
5.
Matheus Cunha
Matheus Cunha Napastnik
9

Najwięcej asyst

# Zawodnik Asysty
1. 22
2. 4
3.
Bryan Mbeumo
Bryan Mbeumo Napastnik
3
4.
Amad Diallo
Amad Diallo Napastnik
3
5.
Diogo Dalot
Diogo Dalot Obrońca
3

Bestsellery w sklepie