Patrice Evra w rozmowie ze Stake.com skomentował ostatnie komentarze dotyczące pracy Michaela Carricka, a także zasugerował odpowiedniego następce.
– Naprawdę nie rozumiem braku wsparcia dla Michaela Carricka. To jeden z nas i radzi sobie bardzo dobrze. Pojawiło się sporo negatywnych analiz ze strony Paula Scholesa, ale także Roya Keane’a i Gary’ego Neville’a. To mnie irytuje, bo chcemy być w czołowej czwórce, a takie komentarze są niepotrzebne. Ale tak wygląda praca w telewizji. Nie możesz być pozytywny – musisz być negatywny.
– Większość z tych gości dostaje pracę trenera i od razu zostaje zwolniona. Powiedziałem Neville’owi: „Łatwo się gada w telewizji. Kiedy byłeś w Valencii, prosili cię o paellę, a ty podałeś fish and chips.” Ludzie nie mogą zapominać, co sami zrobili jako trenerzy. Jako piłkarze są legendami, ale jako trenerzy nie wykonali wielkiej pracy.
– Mam nadzieję, że relacja Paula Scholesa na Instagramie jest fałszywa, że ktoś włamał się na jego konto. Szczerze mówiąc, nie jestem jednak tym zaskoczony. Scholes był najcichszym piłkarzem, z jakim grałem w całej swojej karierze. A teraz w mediach rzuca prawdziwe bomby.
– Nie rozmawiam z władzami Manchesteru United ani z sir Jimem Ratcliffem, ale moim zdaniem — bez braku szacunku dla PSG czy Nassera Al-Khelaifiego — Luis Enrique byłby wymarzonym trenerem dla Manchesteru United. Uwielbiam tego człowieka, jego filozofię. To, przez co przeszedł w życiu prywatnym i jak to pokonał, pokazuje jego charakter.









