Chido Obi spisuje się bardzo dobrze na młodzieżowych szczeblach angielskiego futbolu. Dobra forma poskutkowała obecnością 17-latka w kadrze na mecz przeciwko Tottenhamowi. Oczywiście trzeba też wspomnieć, że dużą rolę odegrała plaga kontuzji w składzie Manchesteru United.
Duńczyk, który w październiku ubiegłego roku podpisał kontrakt z “Czerwonymi Diabłami” wywarł duże wrażenie grając w drużynach młodzieżowych klubu w tym sezonie. Obi zastąpił Casemiro w dodatkowym czasie gry stając się jednocześnie 252. absolwentem akademii debiutującym w pierwszej drużynie.
Bramkostrzelne wyczyny Duńczyka w młodzieżowych szeregach Arsenalu sprawiły, że jego przybycie do Manchesteru w zeszłym roku spotkało się z ekscytacją kibiców, a napastnik szybko pokazał swój potencjał zdobywając hattricka w 15 minut w swoim debiucie w drużynie U18 przeciwko Nottingham Forest.
Od tego czasu jego dorobek w Premier League U18 wzrósł do pięciu goli i dodatkowo ma już siedem trafień w trzech meczach FA Youth Cup w tym sezonie. Od początku obecnego roku Chido zdobywał również doświadczenie w drużynie do lat 21, grając dwukrotnie w Premier League 2.
17-latek był jednym z kilku młodych “Czerwonych Diabłów”, którzy trenowali z pierwszą drużyną podczas przygotowań do meczu ze Spurs i po raz pierwszy został włączony do składu seniorskiej drużyny. Zapytany o młodziana Ruben Amorim, powiedział podczas pomeczowej konferencji prasowej:
– Myślę, że jeśli zobaczy się czasami grę Chido i jego zachowanie w polu karnym, to jest on bardzo sprytny. Starałem się więc wprowadzić tam jeszcze jednego zawodnika.
– Wydaje mi się, że drużyna była dobra podczas meczu i nie czułem potrzeby zmiany. Wtedy Chido był jak ten zawodnik, który po dostaniu jednej długiej piłki mógł zrobić różnicę.
Obi był jedynym zawodnikiem wprowadzonym przez Amorima tego popołudnia i choć był to tylko krótki, epizodyczny występ to bez wątpienia posłuży młodemu napastnikowi jako dodatkowa motywacja w dalszym dążeniu do bycia regularną częścią pierwszej drużyny w nadchodzących tygodniach i meczach.









