Były obrońca Manchesteru United, Wes Brown, zakwestionował przywództwo w szatni klubu z Old Trafford.
Anglik, który zdobywał z Manchesterem United potrójną koronę i dwukrotnie sięgał po triumf w Lidze Mistrzów, uważa, że wewnątrz drużyny brakuje silnych charakterów, z których niegdyś słynęła ekipa z Old Trafford. Warto wspomnieć, że Brown w ostatnim czasie pracował jako jeden z ekspertów telewizji MUTV, więc widział z bliska pracę zawodników dwudziestokrotnego mistrza Anglii.
– Już od kilku sezonów nie jest dobrze. Ci piłkarze nie tworzą drużyny. Każdy widzi, że coś jest nie tak. Nikt nie powiedział: “Zróbmy cokolwiek w tym sezonie”. Tak się po prostu nie stało. Kibice Manchesteru United nie widzieli chociażby krzty walki.
– Należy być silnym psychicznie i umieć wygrywać mecze, szczególnie wtedy, gdy się na to nie zasługuje. Piłkarze tego klubu nie potrafili tego zrobić. Kiedy ja występowałem, na boisku było wielu liderów. Dziś jest ich niewielu.
– Grałem z Royem Keanem, który zawsze miał odpowiednie nastawienie. Nie mówię, że teraz piłkarzom nie zależy, bo na pewno tak nie jest. Ale jeżeli trzeba było coś powiedzieć lub zrobić, to nikt nie miał z tym problemu.
– Mieliśmy wielu takich graczy w szatni. Nie mówię tylko o Keanie lub Manchesterze United. Zawodnicy się zmieniają, gra się zmieniła. We współczesnym futbolu brakuje prawdziwych liderów.
– Potrzebujesz ich, ponieważ każda drużyna, która odnosi sukcesy, ma okresy, w których znajduje się pod ścianą. Miejmy nadzieję, że Erik ten Hag jest człowiekiem, który zdoła to naprawić. Wygląda na głodnego, wykonał kawał dobrej roboty w Ajaksie i myślę, że kibice nie mogą się doczekać, jak sobie poradzi.
– Czeka nas wielka przebudowa. Zawodnicy będą odchodzić. Będzie miał swoje pomysły, ale to wydaje się konieczne. Czuję, że dojdzie do wielu, dużych zmian.









