Po dwutygodniowej przerwie na mecze reprezentacyjne wracamy do klubowej rzeczywistości. Wraz z tym powracają konferencje prasowe Ole Gunnara Solskjaera. Tym razem Norweg porozmawiał z dziennikarzami przed nadchodzącym, sobotnim starciem z Newcastle United.
Oprócz pytań dotyczących potyczki ze “Srokami”, a także niedawnej druzgocącej porażki z Tottenhamem, Solskjaer mówił m.in. o trzech swoich nowych wzmocnieniach, jak również o tytule MBE dla Marcusa Rashforda, projekcie “Big Picture”, a także poczynaniach i komentarzach swoich podopiecznych w delegacjach w swoich reprezentacjach.
KONFERENCJA PRASOWA OLE GUNNARA SOLSKJAERA PRZED MECZEM Z NEWCASTLE UNITED – CZĘŚĆ I
Zacznijmy od pozytywnej rzeczy Ole, Marcus Rasfhord otrzymał tytuł MBE. Jak dumny jesteś z pracy, jaką wykonuje, a także z tego, jak zachowuje się jako osoba?
– Cóż, po raz kolejny jesteśmy niesamowicie dumni z tego, że Marcus [Rashford] otrzymuje takie uznanie. Jestem pewny, że zarówno Marcus, jak i jego rodzina, muszą się z tego cieszyć. Ja, jako jego menedżer, wiem jak wspaniałą jest osobą i jak bardzo dba o innych. Dlatego też jestem niesamowicie dumny z niego i chcę, aby kontynuował swoją pracę zarówno na boisku, jak i poza nim.
Wracając do spraw boiskowych, twoi piłkarze nazwali tę ostatnią porażkę z Tottenhamem “zawstydzającą”. Wiem, że za wami dopiero trzy mecze w Premier League, ale co możesz powiedzieć fanom, którzy są zaniepokojeni tym, w jaki sposób rozpoczęliście ten sezon?
– Oczywiście zdajemy sobie sprawię z tego, że źle rozpoczęliśmy ten sezon, a ostatni mecz skończył się dla nas naprawdę fatalnie. Zaczęliśmy go dobrze, ale po tej czerwonej kartce, grając w dziesiątkę, nie byliśmy w stanie ani uspokoić gry, ani też powalczyć o dobry rezultat. Gdy zrobiło się 1:3, zaraz po tej czerwonej kartce, myślę że wtedy tak dodatkowa nadzieja być może z nas uleciała. Wiemy, że musimy prezentować się lepiej. Mieliśmy teraz dwa tygodnie na to, aby to przemyśleć, popracować nad tym z tymi, którzy zostali tutaj. Z kolei pozostali zawodnicy, którzy udali się na mecze reprezentacji, mają za sobą zarówno pozytywne, jak i negatywne doświadczenia.
Dzień dobry, Ole. Oczywiście pod tak wielkiej porażce w meczu z Tottenhamem na ciebie i twoich graczy spada duża presja, jesteście poddawani dogłębnej analizie. Jak sobie z tym radzisz? Jaka była reakcja na to wszystko piłkarzy, których miałeś przez ten czas w pobliżu?
– Oczywiście pozostawaliśmy w kontakcie także z tymi zawodnikami, którzy wyjechali na zgrupowania kadr narodowych. To jedna z tych rzeczy, które musisz przejść tak szybko, jak to tylko możliwe, a następnie ruszyć dalej. Wiemy, że jeżeli pojawi się tylko jakaś nawet mała szansa dla środowiska z zewnątrz, to wy chcecie doprowadzić do podziału w drużynie. Myślę, że Bruno [Fernandes] dobrze o tym mówił ostatnio, wspominając że jesteśmy zjednoczeni i że musimy trzymać się razem. Nie możemy słuchać wszystkich głosów z zewnątrz. Musimy po prostu sami się z tym uporać. Bruno ma już za sobą dwie porażki w lidze, odkąd przybył do klubu w lutym, ale to były dwie porażki w krótkim czasie. Nie jest więc przyzwyczajony do przegrywania z nami ligowych spotkań, ale teraz już wie: “Bruno, witamy w Manchesterze United, tak to wygląda, gdy przegramy dwa mecze”. Wie, że zewnętrzne środowisko będzie starało się nas podzielić, ale do tego nie dojdzie, ponieważ ta grupa chce razem ciężko pracować i ma zamiar trzymać się razem.
Dzień dobry, Ole. Myślę, że to nasza pierwsza okazja, aby z tobą porozmawiać, od czasu zamknięcia okna transferowego. Zastanawiam się, jakie jest twoje zdanie na temat waszych nowych twarzy? Kiedy fani Manchesteru United mogą się spodziewać zobaczyć na boisku Cavaniego, Tellesa i może Pellistriego?
– Cóż, w najbliższym czasie zamierzamy zintegrować ich z resztą grupy. Facundo [Pellistri] trenuje już z nami od dwóch dni. To bardzo ekscytujący, młody i entuzjastyczny piłkarz, z pewnymi zdolnościami, których nie mamy w drużynie. Oczywiście być może jest dla nas bardziej piłkarzem na przyszłość, a nie na teraz, ponieważ wciąż ma tylko 18 lat. Alex [Telles] przyleciał do Manchesteru wczoraj i odpoczywał po bardzo długim locie z Sao Paulo. Dwukrotnie pojawiał się na placu gry w koszulce reprezentacji Brazylii, więc teraz chcemy zintegrować go z resztą grypy. Z kolei Edinson [Cavani] wciąż nie trenuje jeszcze z pozostałymi zawodnikami, ponieważ przebywa na kwarantannie. Cała trójka ma do zaoferowania coś innego niż to, co już posiadamy w naszej drużynie. Z pewnością wejdą do drużyny i nam pomogą. Myślę też, że reszta grupy także wyczekuje już, aż nowi zawodnicy dołączą do nich.
Ten tydzień przebiegał także pod znakiem projektu “Big Picture”, propozycji zmian w angielskiej piłce, która została zgłoszona przez Manchester United i Liverpool. Zastanawiam się, jakie jest twoje zdanie na ten temat. Fani już od dawna mówią o potrzebie reform. Jasnym jest też, że mniejsze kluby zmagają się teraz z problemami i obawiają się o swoją przyszłość. Jakie są twoje, jako menedżera Manchesteru United, spostrzeżenia na ten temat?
– Cóż, pewnym jest, że my, jako jeden z największych klubów, mamy za obowiązek chronić piłkarską piramidę oraz mniejsze kluby. Myślę, że jesteśmy ostatnio świadkami tego, jakie skutki ma ta pandemia w odniesieniu do działalności wielu mniejszych klubów. Dla mnie, a wspomniałeś o fanach, to jest kluczowe – chcemy z powrotem mieć naszych fanów na stadionach, co pomogłoby także wielu innym klubom. Bardzo się cieszę, że przyglądamy się temu problemowi i staramy się pomóc, a także że rozpoczęły się w tej sprawie rozmowy. Niech władze zdecydują na temat tego, w jaki sposób zamierzamy tego dokonać.
Cześć Ole. Harry Maguire ma za sobą trudny wieczór, jaki przeżył w środowym meczu reprezentacji. Na jego temat krążą teraz różne opinie. Gareth Southgate uważa na przykład, że zawodnik jest w stanie grać mimo trudności, z jakimi się zmaga. Z kolei Rio Ferdinand twierdzi, że dobrze zrobiłaby mu przerwa w grze. Jakie jest twoje zdanie na ten temat? Jak masz zamiar poradzić sobie z problemami swojego kapitana?
– Wiecie, że w piłce nożnej jesteś bardzo, ale to bardzo…jesteś w centrum uwagi całej drużyny. Gdy Harry [Maguire] jest częścią reprezentacji Anglii, która pokonuje sklasyfikowaną na pierwszym miejscu w rankingu FIFA Belgię, to jest to po prostu normalny dzień. Jednak potem znajdujesz się już na czołówkach gazet, bo zostałeś wyrzucony z boiska. Tak dla was wygląda piłka nożna. Zdarza się w niej tak wiele wzlotów i upadków, ale musimy sobie z tym poradzić zarówno indywidualnie, jak i jako grupa. Harry jest bardzo odporny. Wiemy, że wróci do siebie. Wiem też, że chce grać. Chce po prostu wyjść z tego okresu kilku ostatnich spotkań, za które został skrytykowany. W meczu z Danią doznał stłuczenia, zaraz przed zejściem z boiska, dlatego też mam nadzieję, że będzie gotowy do gry. Przyjrzeliśmy się mu wczoraj i dziś też przeprowadzimy dodatkowe testy.
Ole, podczas przerwy na mecze reprezentacji Paul Pogba powiedział: “wszyscy piłkarze z ogromną chęcią zagraliby w Realu Madryt, to dla mnie marzenie”. Czy usłyszenie takich słów ze strony twojego pomocnika, po tej porażce 1:6 z Tottenhamem, jest dla ciebie powodem do frustracji?
– Wiecie, że Paul [Pogba] jest naszym piłkarzem i będzie tutaj przez kolejne dwa lata. Jestem pewny, że Paul skupia się na tym, aby dawać z siebie wszystko, reprezentując nasz zespół. Chcemy oglądać najlepsze wydanie Paula, więc jestem pewny, że w ciągu tych najbliższych dwóch lat, wydobędziemy z niego to, co najlepsze.
Po tym meczu z Tottenhamem, jakiej reakcji wymagasz od swoich piłkarzy i co chcesz zobaczyć w ich wykonaniu, gdy zmierzycie się z Newcastle?
– Potrzebujemy odpowiedzi, tak jak zawsze to robimy. Po przegranym meczu po prostu chcesz wygrać następny. To oczywiście ma być nasza odpowiedź. Chcemy pojechać tam, postarać się zdominować to spotkanie i przejąć kontrolę nad meczem. Rezultat oczywiście jest bardzo istotny, ale chcę ponownie widzieć pozytywny język ciała i nastawienie u swoich piłkarzy, ponieważ nigdzie się nie zajdzie, będąc negatywnie nastwionym. Zamierzamy więc udać się tam po zwycięstwo i chcemy widzieć naszych piłkarzy, pracujących na trzy punkty.
Wspomniałeś już o jutrzejszym meczu z Newcastle. Jak bardzo słaby był ten mecz w waszym wykonaniu w poprzednim sezonie? Czego się z niego nauczyliście i jak daleko twój zespół zaszedł od tamtego czasu? Nie przegraliście meczu na wyjeździe od stycznia.
– Cóż, zeszłoroczny mecz na St James’ Park był dla nas rozczarowujący. Powinniśmy byli go wygrać. Mieliśmy ku temu kilka okazji, ale potem młody Longstaff strzelił gola po kontrataku i pokonali nas 1:0. Nie odpowiedzieliśmy na to. Myślę, że od tamtej pory trochę udało nam się odbić. Później dobrze się spisywaliśmy, zajęliśmy trzecią pozycję w lidze, ale teraz potrzebujemy zdobyć trzy punkty w tym spotkaniu, ponieważ wiemy, że źle rozpoczęliśmy ten sezon. Znam Bruceya [Steve’a Bruce’a], a jego Newcastle rozpoczęło tę kampanię naprawdę dobrze. Mają siedem punktów w lidze i dotarli do ćwierćfinałów Carabao Cup. Wygląda to dla nich pozytywnie. My z kolei musimy zjawić się tam i zdominować ich. Musimy pokazać, że potrafimy radzić sobie z niepowodzeniami, tak jak zrobiliśmy to już ostatnim razem.
https://www.youtube.com/watch?v=5hMnK0sjlJQ
Część drugą przedmeczowej konferencji prasowej, która pojawiła się w mediach w piątek późnym wieczorem, możecie prześledzić tutaj.









