Noussair Mazraoui po powrocie z Pucharu Narodów Afryki zastał w klubie nową rzeczywistość – Michael Carrick zastąpił wtedy Rubena Amorima. Marokańczyk docenił znaczenie bogatego dorobku Anglika w Manchesterze United, który obejmuje 464 występy w barwach „Czerwonych Diabłów” oraz długą listę trofeów.
– Ma bogatą historię w klubie i zna go naprawdę dobrze – rozpoczął obrońca. – Widać to i czuć zarówno w stylu trenowania, jak i w słowach, które przekazuje nam na spotkaniach. Zna klub i naprawdę czuje jego wartości, ponieważ ma tu wspaniałą historię. Wygrywał wielkie nagrody, więc wie, jak wygląda życie w dobrych i złych chwilach. Myślę, że my również to pokazujemy w tych ostatnich meczach. To nie jest kwestia szczęścia ani niczego takiego, lecz bardziej jakość i jego zrozumienie klubu.
Wraz z przybyciem Carricka, w klubie pojawił się m.in Jonathan Woodgate oraz dobrze znany kibicom Jonny Evans. To pierwszy raz, gdy Mazraoui współpracuje z byłym zawodnikiem Realu Madryt, ale jak dotąd jest pod wrażeniem.
– Woodgate jest naprawdę pozytywny i klarowny. Cały sztab wydaje się być na tej samej linii – wiedzą, czego chcą i jasno nam to komunikują, w taki sposób, który łatwo zrozumieć. Z Evansem mam całkiem dobrą relację. Dużo z nim rozmawiałem, gdy graliśmy razem, ale już wcześniej postrzegałem go jako bardziej doświadczonego, głównie ze względu na jego wiek – podsumował Marokańczyk.









